A ostatnio poproszono mnie o przygotowanie lustra z tym samym motywem.
Za mną drugi tom historii Heaven Leigh Casteel, pt.: " Mroczny anioł". O pierwszym tomie pisałam
TUTAJ.
Heaven ma 17 lat, otwiera nowy rozdział swego życia, przenosi się do babci Gilian i jej znacznie młodszego męża. Nowe miejsce na początku wydaje się rajem dla biednej dziewczyny, dziadkowie opływają w bogactwa, zapewniają wnuczce najlepsze szkoły, ubrania, samochód, odpowiednie towarzystwo. Aż tyle...i tylko tyle. Życie kolejny raz pokazuje, że dobra materialne to coś ulotnego, coś, co można nabyć...natomiast miłość, szczęście, a przede wszystkim zdrowie to jednak najcenniejsze skarby. Zachwyca postać Troya - to młodszy brat dziadka....Autorka wspaniale pokazuje samotność tego artysty, poznajemy jego depresyjność, ale ta postać intryguje, bardzo intryguje. Ma w sobie to "coś"... oprócz wielkich bogactw materialnych, którymi gardzi, nosi w sobie dzikość, inność, namiętność i piękno. Heaven traci głowę...choć w sercu ma wciąż miłość do Logana z pierwszej części sagi. Ale jak wiadomo, życie to wybory i dylematy...więc i nasza bohaterka je ma...
Książka to trochę baśń, ale jednak nie o Kopciuszku....bo nasz Kopciuszek wciąż walczy, wciąż szuka tożsamości, i druga część nie kończy szczęśliwie jej trudnego życia. Widziałam w księgarni kolejny tom, więc przekonam się, co tym razem los zgotował dzielnej dziewczynie.
Książka daje do myślenia, to powieść poruszająca ciekawe kwestie. Nie pozostawia obojętnym na losy dziewczyny, która nosi w sobie traumę dzieciństwa. Czy można tę traumę pokonać? Czy zdarzenia z tego najwcześniejszego okresu naszego życia mają wpływ na kolejne etapy?
Babcia Heaven ma problem z pogodzeniem się z wiekiem....Czy my jesteśmy na to gotowe? Czy wszystkie kobiety z pokorą i akceptacją podchodzą do upływającego czasu?
A miłość....? Heaven jest świadoma swych decyzji...czy zawsze wybieramy to, co nakazuje rozsądek? Czy jednak los czasami kusi, tracimy głowę i kierujemy się tylko tym, co szepcze serce:)
W tym miejscy warto zacytować Coelho, który radził: "Ciesz się każdą chwilą, abyś potem nigdy nie żałował, że utraciłeś młodość. Każdemu etapowi życia Pan przypisał właściwe mu niepokoje".