sobota, 3 marca 2018

"Wykrzycz swą duszę, kiedy łka"

      Jest sobotni, piękny,cichy wieczór. Myśli w głowie poukładane, luty zamknęłam, marzec witam. Z nowymi planami, marzeniami, nadziejami. Lubię ten czas weekendowy, gdy nic nie musimy, robimy, co chcemy, każdy jak chce. Trochę razem i trochę osobno. Nic na siłę, bez narzucania, ale z delikatnym podsuwaniem propozycji. Bo cenimy sobie wolność wyborów. Pamiętamy też, że współczesne dzieci niestety zasypane nowinkami technologicznymi, smartfonami, tabletami, szybko zapomną co to gra planszowa czy szachy, czy zwykłe łaskotki, jeśli my, dorośli nad tym nie zapanujemy. Wiadomo, sami z tego wszystkiego korzystamy, ale myślę, że u dzieci trzeba to dozować. I tak ich dorosłość będzie inna od naszej. Nie jestem w stanie sobie nawet tego wyobrazić.
Trzeba się z tym pogodzić. I korzystać z tego pięknego czasu, gdy są jeszcze dziećmi.
Słucham sobie Grażyny Łobaszewskiej,  chyba ona mnie tak filozoficznie nastroiła:)
Teraz leci "Prowincja jest piękna", może też posłuchasz:)


Zrobiło się melancholijnie prawda? Lubię jej wokal i lekko jazzowe brzmienie. Cenię słowa piosenki, więc pamiętaj: "Wykrzycz swą duszę, kiedy łka"...

Dobrze, niech pani Grażyna dalej nam śpiewa, a ja pokażę, nad czym pracowałam w lutym. Będzie różnorodnie, a więc i coś dla dzieci, i dla dorosłych, małe dekoracje i większe gabaryty. Dla każdego coś miłego:)

Nadia to mała strojnisia, lubi błyszczące rzeczy, więc przy zamówieniu kufra przez jej babcię, musiałam pamiętać o takim zdobieniu.





Kolejne zamówienie to trzy takie same lusterka w stylu prowansalskim.



Kolejna praca to największe zamówienie w lutym. Pewna pani zakupiła mieszkanie we Wrocławiu. Poprzedni właściciel zostawił kuchenne meble. W bardzo dobrym stanie. Zwróciła się do mnie, czy podjęłabym się ich stylizacji na shabby chic. Oczywiście, zgodziłam się bez dwóch zdań, bo to mój ulubiony styl.
Niestety nie mam zdjęć całej kuchni, więc pokażę tylko złożone fronty. 




Było przy nich mnóstwo pracy, czyszczenie i szlifowanie. Potem malowanie i lakierowanie. Kto się tym zajmuje, to wie, o czym mowa;)

Nie mam też zdjęć już gotowej kuchni, bo wciąż trwają prace remontowe u klientki, ale sfotografowałam fronty po mojej pracy.





Najważniejsze, że klientka zadowolona. To zawsze cieszy:)


Pokażę też dziś kilka półek na talerze i kubki. Pierwszą  z nich wyszperałam w sklepie ze starociami. Pomimo, że zniszczona i popękana, zachwyciła mnie swoim kształtem. Nie tylko mnie;) Powędrowała do znajomych którzy dokonują pewnych zmian w swoim domu, robią to z wielkim wyczuciem i gustem. Więc półka zdobi teraz ich piękny dom.

Poniżej kilka zdjęć tej półki przed: 




I już w "nowym" kolorze:)





Teraz kolejne dekoracje dla najmłodszych.
Do Natalki pojechał kufer na spinki i opaski z wróżkami.





Do małego miłośnika Lego pojechała skarbonka.



Do Wiktora i Magdy "pofrunęły" anioły.




Mała Alicja ma już swój pierwszy kufer na pamiątki do swojego szaro -  różowego pokoju.

 




Teraz czas na starą Prowansją. To komplet składający się z herbatnicy i wieszaka.





I dalej pozostaniemy w klimacie Prowansji. Czas na lustro i dwa gazetniki.










I jeszcze dwie półki. Pierwsza z nich ujęła mnie kształtem. Była bardzo zniszczona, miała wiele ubytków, ale jest już po liftingu:)
Przed:


I po:







I już ostatnia półka, piękna, dębowa, miała być zmieniona na shabby chic.











Tak wyglądał u mnie luty, marzec zapowiada się równie ciekawie. Zobaczymy. Najbardziej w tej mojej pracy, lubię to, że każdego dnia jestem miło zaskakiwana. Bo nie wiem, na co będę miała zamówienie, nie wiem, co wyszperam w sklepach ze starociami. I nie wiem, jakie pomysły przyjdą do głowy, a pchają się niesamowicie;)

I na koniec, jak to w moim zwyczaju, książka. To kolejna przygoda z Kate Morton. Tym razem to "Dom w Riverton".


Akcja powieści toczy się równolegle w dwóch światach. Jeden z nich to początkowe lata XX - go wieku, a drugi to dokładnie 1999 rok, kiedy to młoda reżyserka próbuje wyjaśnić zapomnianą przez historię zagadkę śmierci poety Robbiego Huntera. W związku z tym jedyny żyjący świadek tej śmierci, Grace, która jest już starą osobą, musi powrócić do bolesnych wspomnień. 
Dlatego też przenosimy się właśnie do Anglii, w pierwsze lata XX - go wieku. Grace była wtedy biedną służącą w wiejskiej rezydencji Riverton. Przypatrujemy się jak żyło się bogaczom w takich rezydencjach, jak ciężko pracowała służba. Młoda Grace jest niezwykle lojalna i rezygnuje ze swojego szczęścia, by być osobistą pokojówką Hannah, mieszkanki rezydencji. Czy to miało sens? Nie będę zdradzać. Ale odpowiedź nie jest wcale łatwa. Jedno wiem na pewno, bardzo się cieszę, że nie żyłam w tamtych czasach;)
Fabuła jest taka, jak w wielu innych książkach, ale to wcale nie znaczy, że jest płytka. Absolutnie. Od początku do końca towarzyszy nam zagadka, niedomówienia, dziwne sytuacje, ciekawa perspektywa narracji. Bo całość tego, co opowiada Grace, jest nagrywane przez nią na kasety dla wnuka Markusa. 
Jeszcze jedno, każda wojna mnie przeraża, bardzo. W tej powieści jesteśmy świadkami I wojny światowej. Po raz pierwszy zetknęłam się ze zjawiskiem nerwicy frontowej, to przypadłość, na którą zapadało tysiące mężczyzn po powrocie z wojny. Trauma, którą przeżyli, nie pozwalała im normalnie funkcjonować, cierpieli na bezsenność, napady paniki, drgawki, utratę mowy, choroby psychiczne. 
Ciężko nawet sobie wyobrazić,ile ludzkich istnień zabrała ta choroba. Bo co z tego, że oni żyli fizycznie, ich świadomość i chęć do życia została w okopach, albo stracili ją, gdy musieli zabić drugiego człowieka. Straszne.

Warto się nad tym zastanowić...Bo ja przecież mogę sobie dalej słuchać Łobaszewskiej, Ty możesz planować, marzyć, obejrzeć coś w telewizji, czytać książkę, rozmawiać. Za nami pokolenia, które pozbawiono tego. Doceńmy to, co mamy i gdzie żyjemy. Nie nakręcajmy się, nie narzekajmy, nie krytykujmy wszystkich i wszystko...Dopóki nie przydarzy się nam jakaś straszna choroba, czy nieoczekiwana śmierć...możemy wszystko, tylko musimy chcieć:)
I jakże w tym momencie pasuje kolejna piosenka Łobaszewskiej, pt: " Tyle tego masz"

Świat cały nieźle dopiekł ci
Wywietrzyć pora z głowy dym
Zmienić coś w sobie w szalonej głowie
Już najwyższy czas

Ty wiesz najlepiej jak to jest
Gdy tanim chłamem karmią cię
Sto dni pochmurnych
Stos marzeń durnych
Tyle z tego masz

Wyłaź z kąta zbieraj się
Bo jesteś Bóg to wie
Dał nam do wygrania tu
Tylko jedną grę
Próbuj proście, ładniej – czemu nie?
A nie popadniesz, zrozum, że
Tyle tego
Świetnie latasz śrubą w dół
Na złamanie nóg
Pchasz walizkę starych spraw
Chowasz głowę w piach
Póki, co, dryfujesz i to wpław
Wśród wspomnianych wyżej spraw
Rzucaj to i gnaj!

Podaruj sobie nowy czas
Nie pozwól, żeby płomień zgasł
Odlatuj w kosmos
Zasuwaj prosto
Póki chwilkę masz

Wyłaź z kąta, zbieraj się
Bo jesteś - Bóg to wie
Dał nam do wygrania tu
Tylko jedną grę
Próbuj proście, ładniej – czemu nie?
A nie popadniesz, zrozum, że
Tyle tego
Świetnie latasz śrubą w dół
Na złamanie nóg
Pchasz walizkę starych spraw
Chowasz głowę w piach
Póki, co, dryfujesz i to wpław
Wśród wspomnianych wyżej spraw
Rzucaj to i gnaj!

Tyle tego masz

Wyłaź z kąta, zbieraj się
Bo jesteś - Bóg to wie
Dał nam do wygrania tu
Tylko jedną grę
Próbuj proście, ładniej – czemu nie?
A nie popadniesz, zrozum, że
Tyle tego
Świetnie latasz śrubą w dół
Na złamanie nóg
Pchasz walizkę starych spraw
Chowasz głowę w piach
Póki, co, dryfujesz i to wpław
Wśród wspomnianych wyżej spraw
Rzucaj to i gnaj!

Nucąc i uśmiechając się się życzę Ci dobrej niedzieli a potem dobrego tygodnia:))) Trzymaj się!
Monia











47 komentarzy:

  1. Moniko, u Ciebie jak zawsze przepięknie! Cudowne prace! Wspaniałe kuferki, szkatułki, anioły i półeczki. Metamorfoza kuchni fantastyczna! Na pewno będzie się niesamowicie prezentować po złożeniu wszystkich mebelków. Gazetniki mnie zachwyciły. Bardzo, bardzo mi się podobają :)
    Dziękuję też za wspaniałe przemyślenia i przypomnienie słów piosenki :) Muszę koniecznie posłuchać :)
    Pozdrawiam i również życzę Ci udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Koniecznie posłuchaj tych piosenek, uspokajają, wyciszają i dają do myślenia:)
      Tydzień choć deszczowy, ale bez mrozów:)))
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  2. To piękne i pożyteczne - nadawać nowe życie starym przedmiotom, nawet symboliczne, dziś większość z nas zamienia stare na nowe...
    Łobaszewska ma taki kojący głos i mądre teksty.
    Dobrych dni, niestrudzona Moniko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą Asiu:) Świat jest pełen starych przedmiotów, wydawałoby się niepotrzebnych nikomu. Ale jak się okazuje, są tacy, którzy cenią sobie takie przedmioty.Należę do nich i bardzo się z tego cieszę.
      Pozdrawiam Asiu:)

      Usuń
  3. Bardzo pracowity luty za Tobą, ale efekty świetne. Chylę czoła przed Twoją pomysłowością. Szczególnie urzekły mnie szafeczki. Bardzo lubię takie klimaty. Właśnie odnawiam stoliczek po teściach, nie wiem, czy będzie tak ładny jak Twoje dzieła, ale się staram.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie piękny, bo włożysz w tę pracę swoje serce. I to wystarczy:)))
      Jestem wielbicielką różnych półek i szafek, jak widać;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Dziękuję za Łobaszewską. Bardzo ją lubię. Moniko kolejny raz będę mówić o moim zachwycie nad Twoją pracowitością, talentem. Tyle pięknych rzeczy nam pokazałaś. Urzekły mnie te półeczki na talerze. Jaka szkoda, że nie mamy u nas blisko takich sklepów, by można było trochę pobuszować w starociach. Już widzę taką półeczkę w naszym domku. Pozdrawiam serdecznie:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę, że takie półeczki pięknie wyglądałyby w Waszym bajkowym domku. Janeczko, dziś wysłałam do Ciebie kufer:)
      Pozdrawiam serdecznie:) I już nie choruj! Ogród czeka:))));)))

      Usuń
  5. O pracach tylko tyle -cieszą oczy,serce,po prostu są piękne.Kate Morton bardzo lubię Dom w Riverton" czytałam w 2013 roku,ale mam własne książki "Milczący zamek" i "Zapomniany ogród" tej autorki. Wstyd się przyznać bo ja jeszcze ich nie czytałam (czekają na swoją kolej)ale ok.10 osób ,którym pożyczyłam-są nimi zachwycone.Grażyna Łobaszewska to nietuzinkowa wykonawczyni i śpiewa "o czymś" co ważne w życiu.A tak przy okazji Moniko-na pewno dużo radości Tobie przynieśli nasi skoczkowie ,ale również Ci co w Anglii na lekkoatletycznych mistrzostwach.Ja tam gdzie biorą udział Polacy śledzę zawody.....Pozdrawiam Cię cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, to była piękna niedziela. Pół dnia przed telewizorem, aż nie chce się wierzyć, że tyle przed nim spędziłam. Ale w tym dniu, nie można było inaczej, i Stoch, i nasza cudowna sztafeta, to jakiś kosmos, co oni zrobili!!! Wygrać z Amerykanami i jeszcze pobić rekord świata! To mógł tylko Krzewina i spółka! I dziewczyny, i Lewandowski, i inni.
      Brawo!
      Myślę, że będą Ci się podobać te książki, teraz czytam "Dziedzictwo". Pozdrawiam:)))

      Usuń
  6. U Ciebie Moniu jak w kalejdoskopie :) Bardzo podobają mi się półeczki na talerze i kubki Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ z Ciebie pracuś! Kuchenne szafki zachwyciły mnie,właśnie myślałam o podobnej przemianie.Widzę,że dziewczynka z kwiatkami ciągle modna:) I te szafki na talerze jakie śliczne,cuda! Niesssamowite to wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Tak, ta dziewczynka to piękny motyw. Cały czas w obiegu;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Kochanieńka a ty dalej tworzysz same cudeńka :-))) U Ciebie Moniś jak zwykle pełno cudowności i wzruszeń, uwielbiam Twoje spostrzeżenia życiowe, masz rację, że dzieci są coraz bardziej pogrążone w techno-nowinkach i takie szachy, chińczyk czy gry zespołowe na dworze powoli odchodzą do lamusa, a szkoda i to wielka, bo przecież takie integracje blokowe dają wiele radości i uczą współpracy, komunikacji, tolerancji i szacunku do innych.A przede wszystkim jest to forma aktywności ruchowej i jest to zbawienne dla zdrowego ciała i ducha.Z radością wspominam zabawy na dworze z dziećmi, to były piękne czasy, teraz jak spoglądam przez okno u teściów, gdzie kiedyś na placu zabaw było gwarno i pełno dzieci, to dziś żywej duszy nie widać.Sama używam ciągle instagrama i siedzę w telefonie praktycznie dzień w dzień, ale staram się żeby tel mną nie władał, uczestniczę aktywnie w życiu realnym i dlatego mało mnie na swoim blogu i innych, w insta jestem na bieżąco, bo z ciekawością zaglądam co tam u znajomych i sprawdzam co piszczy w sklepach, ale z umiarem, wolę zdecydowanie spotkania na żywo.Uwielbiam spotykać się z bliskimi i znajomymi.Dzięki nowej pracy poznałam kolejną pokrewną duszę, ja naprawdę nie mam czasu na internet, już dziś planuję kolejne spotkania z psiółkami i sąsiadkami.Jestem za technologicznymi nowinkami, ale uważam, że powinno się wszystkiego używać z umiarem ;-) Co do nutki, to teraz słucham najczęściej Korteza ;-)
    Ściskam cieplutko :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana:) Ja też mam takie beztroskie wspomnienia i z chęcią do nich wracam:)
      I podobnie jak Ty, jestem bardzo towarzyska i otwarta. Godzę w sobie jakby dwie osoby, ta jedna jest wyciszona w pracy, kiedy jestem przecież sama z dekoracjami i ta druga to gaduła i kochająca ludzi. Czy wszystkich, to już inny temat;) Szanuję na pewno wszystkich, ale czy lubię? Tak się chyba nie da:)
      Ściskam:)))

      Usuń
  9. Pracowity był ten luty i zaowocował mnóstwem wspaniałych prac. Lubię oglądać Twoje metamorfozy, robisz to perfekcyjnie i z ogromnym wyczuciem dobrego smaku. Miłego tygodnia Moniczko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewa:) Wszystkiego dobrego:)

      Usuń
  10. Moniko, Ty masz cały ogrom pięknych prac, uwielbiam je oglądać, przygarnęłabym wszystko! Nadajesz ubogim przedmiotom wyjątkowy sens i nowe życie, potrafisz to doskonale. A książki przez Ciebie polecane ciągle podczytuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno Basiu wyczułam, że mamy wiele wspólnego:) I bardzo się z tego cieszę:)
      Dobrego tygodnia i dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  11. Cóż, cudownie ogląda się Twoje prace przy takiej cudnej muzyce. I jedno i drugie jest zachwycające. Zgadzam się absolutnie, że polska prowincja piękna jest..
    Tę książkę właśnie czytam, ale choć sama historia jest bardzo ciekawa, jej podanie trochę mi nie odpowiada. Fabuła nie wciąga tak mocno jakby mogła, gdzieś się to wszystko rozłazi, ale czytam dalej, bo mimo wszystko ciekawa jestem zakończenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, mamy piękny kraj, każdy znajdzie w nim coś, co kocha. Czy morze, czy góry, czy piękne architektonicznie miasta, czy jeziora czy parki. Mogłabym jeszcze długo wymieniać:)
      Czytaj, czytaj...to fakt, że się dłuży, ale warto:)

      Usuń
  12. U Ciebie jak zwykle ogrom prac!! Wszystko piękne!!! Półeczki skradły moje serducho!!!! Cudowne kształty!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podobają Aga;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. U Ciebie Moniu jak w kalejdoskopie :) Bardzo podobają mi się półeczki na talerze i kubki Pozdrawiam ciepło.

    สมัคร D2BET

    OdpowiedzUsuń
  14. MOniko, masz swój styl, który bym rozpoznała wszędzie i podziwiam ile Ty tworzysz, zastanawiam się,czy to Twoja praca czy pasja dodatkowa?? A czytamy jak widze bardzo podobna literaturę, zdazyłam oststnio zauważyc;)) Pozdrawiam kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bea...jestem przykładem na to, jak pasja może się przerodzić w pracę. Tak się ułożyło, że pracuję w domu i od dłuższego czasu pracuję na zamówienie. Wiadomo, że raz jest więcej, raz mniej, ale jestem bardzo szczęśliwa. Jestem sobie sterem i okrętem i bardzo mi to odpowiada. W tego rodzaju pracy, jeśli ktoś chce zarabiać grube tysiące i tylko chodzi mu o pieniądze, to nawet niech nie próbuje. Dla mnie ważniejsze jest samo tworzenie, kontakt z fajnym człowiekiem, a jeszcze jak przychodzą pieniądze, to tylko się cieszyć:)
      I nawet literatura nas łączy:))) Cieszę się bardzo:)

      Usuń
  15. Kochana ale pięknie u Ciebie!!! Wspaniałe prace!!!Zachwyciły mnie półeczki na talerze i kubeczki!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, cieszę się, że moja praca tak się podoba:))) Dobrych dni:)

      Usuń
  16. Szkoda, że nie masz zdjęcia szafek kuchennych w całości, ale sądząc po frontach muszą wyglądać niepowtarzalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Remont u klientki trwa, więc fronty leżą i czekają na swój czas. Jak tylko klientka wyśle mi zdjęcie kuchni, to na pewno pokażę na blogu:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Śliczne prace! Kuchnia zapowiada się wspaniale :-) od razu widać, że z Ciebie niesamowicie zdolne i pracowita kobietka :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo;) Nie próżnuję, oj nie;))) Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. dear, but beautifully with you !!! great work !!! I loved the shelves for plates and cups !!! best wishes:))

    หนังเกาหลี

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje wpisy to przegląd wielu prac: oglądam galerię kilka razy, a potem -choć wszystko piękne - w oko wpadają mi faworyci! ;) Tym razem to dwie ostatnie półki na talerze, a szczególnie ta niebieska z mini szafeczką <3 no cuuudo Pani kochana! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana:) Za miłe słowa i za to, że do mnie zaglądasz:) Tak, ta szafka jest przeurocza, nawet chciałam ją u siebie zostawić, bo turkus mi bardzo pasuje, ale jednak pojedzie w świat;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Monia, witaj miło :)
    Tak bardzo lubię tu zaglądać. Za każdym razem odnajduę rzeczy, które zabrałabym do domu. Ciekawe gdzie bym to wyeksponowała, bo zgarnęłabym większość :)
    Piosenka idealna... właśnie słucham :)
    Pozdrawiam sobotnio z wybrzeża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu:)
      Czyli realizujesz swój plan włóczenia się. Super! Ehh, ja też bym się już powłóczyła chętnie, trochę dalej niż do moich pobliskich lasów. Ale doceniam je oczywiście. Trzeba cieszyć się z tego co mamy:)
      Odpoczywaj Kochana, życzę Ci dobrych dni i dziękuję za miłe słowa:)))

      Usuń
  21. Witaj Kochana, od dawna wybierałam się do Ciebie w "odwiedziny", w końcu dotarłam. :)
    Wiesz, że jestem zabiegana, więc mam nadzieję, że mi wybaczysz?
    Tak, gry są świetne, łaskotki, przytulanie i wspólnie spędzony czas z dziećmi. Sama niestety często żałuję, że tak mało czasu poświęcam tym sprawom. Ciężki jest los matki, która próbuje pogodzić milion rzeczy...
    I przez to czasami dokonuje niewłaściwych wyborów.
    Twoje prace piękne jak zawsze. Jestem bardzo ciekawa, jak kuchnia będzie się prezentowała w całości.
    Tytuł książki zapisuję i życzę miłego popołudnia i całego tygodnia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że Ci wybaczam. Doskonale wiem, jak to jest, jak chce się ogarnąć milion spraw i wszystkie są ważne:)
      Myślę, że klientka wyśle mi zdjęcie kuchni, wtedy pokażę też na blogu:)
      Dobrego tygodnia:)
      Ściskam:)

      Usuń
  22. Ależ pracowity ten luty u Ciebie.
    Wspaniałe prace. Bardzo podobają mi się półki. Zarówno te ciemne, jak i jasne.
    No i te malutkie kuferki. Śliczne.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:)
      Dobrych dni, pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  23. Śliczne pudełka, meble. Każda praca ma coś w sobie - super ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. wow !!! beautiful and so lovely work :) i really like your good idea so much.Thank for sharing.

    หนังตลก

    OdpowiedzUsuń