sobota, 25 maja 2019

Czy naprawdę ostatni wpis był w lutym ? ;)

Witajcie:)

        Czy to możliwe, że nie napisałam nic od lutego ? Zadaję sobie to pytanie cały czas...Pewnie je znacie. Każdy z nas w rozmowach często zastanawia się, dlaczego ten czas tak goni.
Jeśli chodzi o mnie to blogowanie bardzo lubię i bardzo mi brakuje pisania. Ale tak się składa, że gdy zaczynałam pisać na blogu, to wykonywanie dekoracji czy ozdabianie było co najwyżej hobby. Wtedy nie sądziłam, że niemalże utonę w tej przestrzeni, że będzie to moją pracą dochodową, że poznam fantastycznych ludzi, że wykopię z głębi serca biblijne talenty...I to się dzieje, naprawdę i teraz.
Ale nasze życie to nie tylko przecież praca. Jest mąż, są dorastające dzieci, jest dom, jest ogród, jest działalność społeczna, są znajomi, których na szczęście nie zastąpił internet. Musi być czas na przygotowanie zdrowych posiłków, czasami ;), na gimnastykę, na sen, na książkę, itd.
Wiecie o czym mówię prawda ?
Dzień jest wypełniony potrzebnymi czynnościami, daleko mi do zjadaczy czasu typu: banalne rozmowy przez telefon,oglądanie tv czy bezcelowe latanie w internecie. To nie moje klimaty.
      No dobrze, wytłumaczyłam się trochę, a teraz czas na opowiadanie, co powstało w pracowni. Przede mną wciąż nowe wyzwania, czasami sobie myślę, że klienci myślą, że jestem czarodziejem ;) W tym sensie, że mają często takie oczekiwania, że w pierwszym momencie myślę sobie, że nie dam rady....a potem działam i wychodzi ;)
Może jeszcze wspomnę, że dość intensywnie w tym czasie mojej nieobecności w blogosferze działałam na warsztatach. Prowadziłam warsztaty wielkanocne w Wielopokoleniowym Centrum Rozwoju w Miłocicach. Przygotowywaliśmy dekoracje na stół wielkanocny.
Potem prowadziłam warsztaty dla przedszkolaków. Wspaniałe maluchy ozdabiały serca dla swoich mam :) Kocham dzieci i warsztaty przyniosły mi mnóstwo radości.








 
No a teraz chronologicznie, co powstawało w pracowni przez czas mojej nieobecności na blogu :)

Pewna babcia zamówiła dla swoich wnuków kuferki.








Miłosz otrzymał skrzynię skarbów.






Kolejna praca to skrzynia na koperty ślubne i pudełko na obrączki.






Skrzynia na pamiątki z okazji przyjęcia sakramentu Chrztu Świętego.



Piórnik albo pudełko na drobiazgi i skarbonka





Toaletka z lusterkiem i pięknym wzorem koronki.





Kolejna toaletka w tym samym kształcie jak wyżej, ale dla miłośniczki kotów.




Kolejne zamówienie to stylizacja starych krzeseł.











Poniższy zestaw to prezent urodzinowy.







Kolejne skrzyneczki dla dzieci.





Kolejne krzesła na zamówienie.








Piórnik dla dla Charlotty pojechał do Niemiec




Zamówiono także zestaw różany.




Kotki się nie nudzą ;) 



Surowe plastry drewna wykorzystałam do przygotowania podkładek pod kubki.




Kufry




Napis Welcome pojechał do miłośniczki lawendy



Lusterko też z lawendą


I kolejna toaletka, lawendowa tym razem




Szkatuła w kształcie książki dla miłośniczki czytania.





Komplet powędrował do pewnej teściowej ;) 



Doniczka do miłośniczki lawendy




 Rafaeel mieszka w Kanadzie i kocha misie :)



Lawendowe świeczniki


Szafka na klucze z motywem słonecznika



Kufer także ze słonecznikiem



Koty są wszędzie ...;) 



Psy również ;) 





I znów koty ...




Modny motyw monstery...



Oryginalny kształt szafki na klucze



Skrzyneczka dla Justynki



Komplet dla miłośniczki kosmetyków składający się z pojemnika na pędzle, na perfumy i na waciki.




Dla pana Włodka zamówiono skrzynię na alkohol.




A dla Pawła kufer z motywem motorów



Do Anglii powędrowała skrzynia pamiątkowa.




Do Niemiec piórnik dla Sophie




Ramka na zdjęcia - metryczka 



Marysia mieszka w Anglii i kocha kotki :)



Kufer pamiątkowy dla Hani




...dla Emila




....dla Juliana...



A taką ławkę i domek dla ptaków wykonałam w ramach działalności społecznej :)




I kolejne krzesło




Gazetnik



 Organizer


Romantyczne szkatułki









Sielska szafka na klucze

 Taca




Wieszaczki






Szkatułka dla miłośnika dalmatyńczyków



Kufer miłości ;) 



Szkatułka ze śmiesznym motywem



Ostatnio spodobał mi się kolor zieleni weneckiej.








Romantyczna toaletka z lusterkiem






Lawendowa osłonka



Kufry dla miłośniczek kosmetyków



Komplet lawendowy




Kufer książka od siostry Basi dla siostry Joli :)





Pamiątkowy kufer powędrował do Australii




Od siostry dla siostry...Z pięknymi życzeniami









Pudełka dla uroczych bliźniaczek Natalii i Kalinki



A to oryginalny prezent na ślub ;) 






I odnawianie dwóch starych krzeseł


Krzesło przed odnowieniem


Pamiątkowy kufer dla Eleny



Kolczyki wciąż powstają
Kufer w kształcie książki na Komunię Świętą




I Dyrekcja naszej szkoły poprosiła mnie o przygotowanie skrzyni na wnioski uczniów, gdy zauważą agresję w szkole. 


Na Dzień Matki dwie herbaciarki




 Kolejny gazetnik


  Niciarka




Do pobliskiej stadniny wykonywałam tablicę na menu dla koni




I na koniec metamorfoza regału. Miałam poruszać się w kolorach brązu i czerwieni. Użyłam również papieru ryżowego w kształcie koronek, które zdobią regał. W podobnej stylistyce wykonałam kufer, który widać na jednej z półek regału.



 A to zdjęcie przesłane przez właścicielkę regału.Pięknie się prezentuje w oryginalnym wnętrzu domu. 


Czy ktoś dotrwał do końca ? ;) 

Ależ tego dużo powstało....
Tak bardzo chciałabym mieć więcej czasu na blogowanie. Tak mi tęskno za Waszymi przemyśleniami i pracami. Mam nadzieję, że choć trochę uda mi się poczytać.
Dobrej nocy....:) 

















   

20 komentarzy:

  1. Ja dotrwałam i jestem zachwycona- Wszystkim. Moniko, ktoś inny zrobiłby z tego materiału kilkadziesiąt postów, a Ty skromniutko- jeden. Masz ogromny talent, rozwinęłaś go fantastycznie. Podziwiam Cię i chylę czoła przed Twoją pracowitością.
    Oczarowały mnie kufry- książki, są wyjątkowe. Cieplutko pozdrawiam również nie próżnując:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i cieszę się, że i u Ciebie Basiu dzieje się :))) Bardzo żałuję, że nie mam czasu na regularne blogowanie, brakuje mi tego. Blogosfera to kopalnia inspiracji i wspaniałych ludzi. Pozdrawiam i życzę dobrych dni :)

      Usuń
  2. Wcale się nie dziwię, że nie masz czasu na blogowanie :) Ale jesteś w pełni usprawiedliwiona. Tyle cudownych prac, tyle fantastycznych metamorfoz. Nieustannie jestem nimi zachwycona. Cieszę się, że robisz to co kochasz :)
    Pozdrawiam majowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) I ja cieszę się ogromnie, że mogłam w życiu znaleźć sobie zajęcie, które uwielbiam :)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  3. Piękne podsumowanie, widać, że jest to Twoja wielka pasja i wkładasz w to wszystko całe swoje serducho. Sam jestem oczarowany tymi skrzynkami, skrzyneczkami, ławkami... wszystko zadbane i zrobione przepięknie! Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Maks :) Takie słowa motywują mnie do jeszcze większej pracy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ogrom pracy wykonałaś ! Moniś, ja tego nie ogarniam !!! Ha ha ha !!!
    Jesteś na pięknym i nowym etapie życia. Wszystko się poukładało i jesteś zadowolona, bo robisz to, co kochasz ! Super !!! Gratuluję Ci i kibicuję :)) Chyba najbardziej z tych rzeczy podobają mi się krzesła, ławeczka pod drzewem i domek dla ptaszków.
    Tak to już jest w tym życiu, że każdy szuka swojego miejsca i talentu - i dobrze jest jak znajdzie i wykorzysta to. Gorzej, gdy cały czas będzie się przed tym bronił i będzie pracował niezadowolony ze swej pracy i męczył się.
    Pozdrawiam Cię Moniś :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to ujęłaś Ulu :) Dokładnie o to chodzi. Zbyt dużo widziałam i widzę ludzi niezadowolonych ze swojej pracy, współczuję im. Zawsze w życiu chciałam robić to, co gra mi w sercu i duszy. Nie zawsze miałam taką możliwość. Ale opłacało się czekać, zrezygnować z tego, co świat kazał robić w sensie dochodowym, nauczyć się pokory, zajrzeć w serce i iść teraz przez życie z uśmiechem. Na tej drodze spotykam wspaniałych ludzi, do których należysz, spotykam też innych, którzy dokuczą, pokłują...ale już tak nie boli. Praca nad sobą daje efekty.
      Ściskam mocno Ulu :)

      Usuń
  5. Pięknie, dużo i bardzo różnorodnie. Nie można się nudzić oglądając. Podziwiam wszelkie skrzyneczki i kuferki, krzesła, którym nowe życie nadałaś jak i pozostałe cudowności, których ilość nieco mnie przytłacza i mam trudności z ogarnięciem całości.Podoba mi się wszystko. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Tak, bardzo dużo tego. Ale od lutego się nazbierało ;) Dobrych dni :)

      Usuń
  6. Jeśli jesteś szczęśliwa i czujesz sie spełniona, to wszystko jest O.K.
    Oby zdrowie nadążało za Twoimi pomysłami:-)
    Wszystkiego dobrego, Moniko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Asiu :) Tak jest, zdrowie najważniejsze, dlatego też brakuje czasu na blogowanie.
      Ściskam mocno :)

      Usuń
  7. Witaj Monia <3
    Jakże miło się tu zagląda.
    Napracowałaś się i rzeczywiście tłumaczenie Twej nieobecności jest prawie zbędne, bo większość z nas zdaje sobie sprawę, jak wygląda codienność :)
    Ja sama też powoli wracam do częstszych wpisów i wiem jakie to nieraz ciężkie w czasie do wykonania :)
    Co do warsztatów... uwielbiam to :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu :)
      Cieszę się, że mnie rozumiesz. Dokładnie tak, to nasza codzienność i tysiąc rzeczy, które po prostu musimy wykonać.
      Ja też uwielbiam warsztaty :)
      Dobrych dni :)

      Usuń
  8. Nic dziwnego, że posty piszesz co kilka miesięcy, w przeciwnym razie nie miałabyś czasu wykonać tego wszystkiego, co pokazałaś. Każda rzecz jest piękna i wymaga dużo pracy.Mnie najbardziej spodobał się ażurowy zestaw na kosmetyki i te mini toaletki. Życzę wielu wspaniałych pomysłów w przyszłości. Adres sobie zapisałam i będę wpadać, by zobaczyć, co Cię znów zafascynowało. Powodzenia i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę i miłe słowa :) Planuję niedługo napisać kolejny post i pokazać kolejne dekoracje, które powstały w pracowni :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. Ależ tego dużo :) Serce rośnie, gdy widzę, jak stare przedmioty dostają nowe życie (tak, jak np. te krzesła). Style dość zróżnicowane, zapewne przez oczekiwania zamawiających. Osobiście urzekły mnie te podkładki z pieskami i pudełka w koty, ale kwiatowe motywy też mają urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie :) Dokładnie tak, style różne, bo i klienci różni. Dziękuję za miłe słowa o mojej pracy. Pozdrawiam :)

      Usuń