wtorek, 2 czerwca 2015

Chlebak, obrazek na szkle i wrażliwość:)

   W ostatnim czasie mam mnóstwo różnych spraw do załatwienia i brakuje czasu na blog, a regularność w tym przypadku wskazana;) Ale cieszę się, że wciąż do mnie zaglądacie, dziękuję za komentarze i odwiedziny:) Plan na dzisiejszy wieczór to zapoznanie się z tym, co ciekawego i twórczego pokazałyście w ostatnim czasie.
Ale najpierw mój komplet, chlebak i zawieszka serducho:) Za kilka dni przygotuję jeszcze podkładki na stół pod talerze i pudełko na serwetki. Klientka wymienia meble, zmienia dodatki i poprosiła mnie o przygotowanie własnie chlebaka. Miało być w brązie, retro i ładnie;)



Podkładki pod talerze będą z tym samym motywem, potem taca, itd.:)

Pisałam kiedyś o moim wujku TUTAJ, miałam okazję się z nim zobaczyć podczas ostatniego weekendu. Jest on artystą amatorem, wrażliwą duszą i wspaniałym człowiekiem. Podarował mi obraz malowany na szkle, więc tak delikatnie wujka zareklamuję, gdybyście chciały obraz, czy na płótnie, czy na szkle....polecam z całego serca, dobra cena i piękne prace. Wujek mieszka na Podhalu, maluje góry, przyrodę, zwierzęta....:)

To mój prezent, obraz na szkle:)


I jeszcze książka do rozmyślania, przeczytania i zastanowienia się, dlaczego osoby o tak delikatnej konstrukcji i wielkiej wrażliwości, są to często artyści, pisarze, piosenkarze, poeci, kończą tragicznie.
To książka pt.:" Szklany klosz" autorstwa Sylvii Plath, która pisała po prostu o sobie.


Dla feministek to niemalże żelazna pozycja...ale tak naprawdę to nie bardzo wiem dlaczego. Ja podczas książki skupiłam się raczej na dramacie człowieka, tutaj bez względu na płeć. Zobaczyłam młodą kobietę, to Esther, która chce zostać uznanym pisarzem. Jest uzdolniona literacko, ma za sobą liczne kursy. Wszystko wydaje się być na wyciągnięcie dłoni...ale jednak nie, młoda dziewczyna musi walczyć. Ociera się o wielki świat, szaleje na bankietach i przyjęciach, zadaje się z różnymi ludźmi, z czasem widzi coraz bardziej sztuczność tego bogatego świata, maski ludzi, którzy nie uznają bezinteresowności. Zmuszona jest wrócić do rodzinnego domu, do matki, z którą nie za bardzo się rozumie. Męczy się, szuka pomysłów na siebie, chce napisać powieść. Ale niestety, brak jej pomysłu...pojawia się frustracja, Esther nie może spać, przestaje jeść, ląduje w szpitalu psychiatrycznym, podejmuje liczne próby samobójcze...
Ta książka to ciekawe studium psychologiczne kobiety XX wieku, buntującej się przeciwko narzuconym schematom, rolom społecznym. Myślę, że to nie jest pozycja dla każdego, jeśli ktoś szuka kina akcji, to niestety się zawiedzie...ale jeśli lubicie książki o skomplikowanych życiorysach z wieloma zakrętami to "Szklany klosz" polecam, ja osobiście lubię takie własnie klimaty;)

38 komentarzy:

  1. Piękny komplet. Wujek zdolny nie ma co. Dobrze, że go reklamujesz. Ładne rzeczy trzeba pokazywać. Szklany klosz czytałam bardzo dawno temu i też polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewa:) Dziękuję za miłe słowa o moim zestawie i wujku, to kochany i bardzo wrażliwy człowiek:) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Miło Moniko Cię tu spotkać.Chlebak za mną "chodzi" i jak dojrzeje ta myśl wreszcie się skuszę.Albo jak ten co mam będzie już w takim stanie ,że zgroza....Moniko czy to nie ten wujek ,artysta ,który wyszył kiedyś głuszca? No chyba ,że w całej Twojej rodzince sami artyści ,bo to może dziedziczne...jest. Książka może i warta przeczytania ,ale ja dzisiaj będąc w bibliotece przyniosłam "furę " książek.....muszę chyba zacząć walczyć z tym nałogiem.....ale z drugiej strony lepszy ten niż inny,prawda?ściskam Cię cieplutko i życzę dobrych dni...o przecież i święto mamy.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, pamiętam, jak podobała Ci się metamorfoza chlebaka z poprzedniego roku:) Więc oczywiście jestem do dyspozycji i pamiętaj, że ze "starego" też możemy coś wyczarować;)
      Tak, to ten wujek od głuszca:) Zapomniałam wyżej dodać, że wyszywa i haftuje także:)
      A czytanie książek to wspaniały nałóg Grażynko:) Zdecydowanie lepszy niż pozostałe;) Pozdrawiam:)
      P.S. Dziś się dowiedziałam, że chłopak mojej siostry pojechał na kilka dni w Wasze rejony i nawet śpi w Dukli!

      Usuń
  3. No i jest w brązie, retro i bardzo, bardzo ładnie :) To odnośnie chlebaka i serduszka.
    Otrzymałaś przepiękny prezent. Moje serce łka z zachwytu, bo i ukochane góry (oj, już mi się mocno do nich tęskni :)) i malunek na szkle, którą to technikę cenię ogromnie i podziwiam tych, co potrafią.
    A Sylvia Plath to postać tragiczna. Książka w klimacie zamyślenia i bez goniącej w popłochu samą siebie akcji jest dla mnie w sam raz, tyle że na razie nie mam ochoty na smutek tej, którą zaprezentowałaś. Ale zapamiętam :)
    I jeszcze jedno Moni - jestem zdania, że skoro nasze życie biegnie jednak w realu, to ono ma priorytet. Nasze blogi (mam na myśli wszystkich blogujących) to przecież tylko część naszego życia, nie jego jedyna treść :) Chociaż oczywiście jest ogromnie miło, gdy ktoś się u siebie czy u innych pojawia :)
    Serdeczności :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu za ocenę mojej pracy, to motywacja....:)
      Wiem, że kochasz Tatry, ja też jestem nimi zachwycona, choć nie bywam tam tak często, jakbym chciała:) Ale na wszelkich uroczystościach rodzinnych zawsze jestem, choć ten wyjazd nie był do końca szczęśliwy, albo własnie szczęśliwy, ale o tym na spokojnie w mailu.
      Oczywiście z blogowaniem masz rację w 100 %, najpierw real ( a ostatnio dużo spraw ), a potem blog;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Monika,warto siegnac do biografii Plath i wszystko bedzie zrozumiale.To jak zyla determinowalo jej tworczosc,to bardzo skomplikowana i zlozona osoba:) Siegne po ta ksiazke jak tylko bede miala okazje.Ja polecam tez feministyczne klimaty, ksiazke pt.Znaj swoja wartosc, ciekawe studium tego jak kobiety sa traktowane w biznesie, mediach, jak sa wynagradzane... Pozdraeiam cieplo, Twoje prace super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Sylwia:) Znam biografię Plath i rzeczywiście to źródło jej problemów. Dziękuję za polecenie książki, rozejrzę się za nią, bo ciekawa tematyka:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. I znowu coś pięknego. Taki klimatyczny. Już wyobrażam sobie w komplecie z podkładkami. Książka godna przeczytania, ale odłożę to na lepszy dla mnie czas. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że te podkładki wyjdą ładnie:) Klientka będzie miała ładny zestaw:) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Śliczne prace! A obraz Wujka super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Moniu, nie chciałabym jednak tragicznie skończyć, chociaż zawsze mówię, że tomiki poezji największą popularność zyskują po śmierci autora.
    Mam nadzieję, że moja „pogodna” - jak sama nazwa wskazuje nie doprowadzi mnie do tragicznego końca , a wręcz przeciwnie :)
    Mało jem chleba, ale gdybym miała taki chlebak to chyba sam by mi się otwierał z zaproszeniem.
    Cieszę się że szczęśliwie wróciłaś z podróży i pytanie przekazuję od biblioteki :-))))”Kiedy można się spodziewać”.
    Pozdrawiam serdecznie Moniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrysiu, masz dużo racji w tym, co piszesz ze sławą poetów:) Ale Ty już jesteś popularna, Twoje plany i zaproszenia to nie przypadek.
      Jutro zaczynam malować stolik i krzesełka, myślę, że na początku przyszłego tygodnia komplet będzie gotowy:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Fajny komplecik. A co do lektury to mam takie samo zdanie. Przeczytałam ją pod wpływem tego hasła feministycznego, ale refleksji po jej ukończeniu takiej nie miałam. Może należało czytać intensywniej " między wierszami"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Chyba masz rację z tym "między wierszami";) Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Chlebak wyszedł rewelacyjnie, idealnie odzwierciedliłaś wymagania zamawiającej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale cudny komplet! taki w swojskich klimatach:)
    Monika pamietasz o zdjęciach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, pamiętam o fotkach, ale ostatnio jestem w wyjazdach i mam trochę zamieszania, ale wyślę:)
      Dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  11. No no, wujek stworzył dzieło sztuki! Przepiękny obraz! Chlebak też mi się bardzo podoba :) Tęskno mi za takim drewnianym chlebakiem - kiedyś podobny stał w kuchni moich rodziców ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda pokazać mi się więcej prac wujka, i na szkle, i na płótnie:) Ja osobiście lubię wszystko, co drewniane, to bardzo wdzięczny surowiec, bo można go wciąż zmieniać:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Komplecik cudnie się prezentuje:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba! Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Świetny komplet ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  14. komplecik przepięknie wygląda, pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  15. Jestem pod wrażeniem kompletu. Wspaniała robota! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhh, ile pięknych słów:) Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Witam!
    Dawno nie zaglądałam na bloga, dużo się działo - wyjazdy na wycieczki i wrażeń cała moc. Gratuluję zdolności wujkowi - piękny prezent. Nigdy nie postrzegałam "Szklanego klosza" jako pozycji z kręgu feministycznych. To opis uzdolnionej, wrażliwej, ale bardzo chorej kobiety i czytając można sobie chociaż po części wyobrazić co mogła przeżywać.
    Pozdrawiam!
    Dorota Szteniowicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Pani Dorotko:) Bardzo się cieszę, że tak pięknie spędzała Pani czas:) Mój wujek to cudowna osoba, bardzo go lubię i szanuję, a prezentem jestem zachwycona.
      Jeśli chodzi o książkę, to mam to samo zdanie, bardzo dziękuję za jej użyczenie:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Jest retro i pięknie. :) Widzę, że nie tylko Ty w Twojej rodzinie masz artystyczną duszę.
    Feministką nie jestem, ale myślę, że kiedyś po ten tytuł sięgnę. Teraz, gdy pozycja kobiety jest równa pozycji mężczyzny (prawie, bo w niektórych względach można się przyczepić), to łatwo się odciąć od tego ruchu, ale wiem, że dawna rola społeczna kobiety raczej by mi nie odpowiadała, więc cieszę się, że kiedyś kobiety wzięły sprawy w swoje ręce.
    A co do czasu, to doskonale Cię rozumiem. Poza tym to blogowanie jest dodatkiem do prawdziwego życia, a nie odwrotnie, więc wcale się tym nie przejmuj. :)
    Ślę serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Korciu:) No jakoś tak się składa, że jest nas trochę w rodzinie;)
      A książkę Ci polecam, jestem pewna, że Ci się spodoba. Tak, real na pierwszym miejscu, potem cała reszta;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. chlebak piękny, gdy będę miała mały spokojny domek z dala od cywilizacji, kuchnię pełną ziół i domowych przetworów zgłoszę się do Ciebie po właśnie taki...czyli już wkrótce (mam nadzieję)) :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam takie klimaty z ziołami i swoimi przetworami:) Dziękuję za miłe słowa, oczywiście zapraszam do współpracy:) Pozdrawiam i trzymam kciuki, by udało się zrealizować wszelkie plany życiowe:)))

      Usuń