piątek, 4 września 2015

Przyjaźń...

Witam serdecznie i kolejny raz pragnę podziękować za tak miłe komentarze:) Dziękuję. Jak dobrze być pośród takich osób, Wasz blogi to dla mnie wielka przyjemność i podróż. Staram się, by pomimo licznych obowiązków, znaleźć czas na poczytanie tego, co piszecie, obejrzenie tego, co tworzycie. Za każdym razem przychodzi ta sama myśl: CZŁOWIEK TO ABSOLUTNE ARCYDZIEŁO! 

Dziś już ostatni raz zostaniemy w klimacie fiołka;) Pamiętacie fiołkowe komody? No właśnie, dziś pokażę biurko, które otrzymałam od klientki, by popracować nad starym lakierem;) Uzupełnić braki w drewnie, pomalować według wskazówek, polakierować i gotowe:) Róża, to tegoroczna pierwszoklasistka i to dla niej ten cały komplet fiołkowy:)))

Biurko przed:


Biurko po:



Aleksander, to malutki człowiek, dla którego mama zamówiła kuferek na pamiątki:) Asia wybrała motyw morski, więc  trzymałam się tej właśnie stylistyki:) Poza tym...na dworze pada i pochmurno. może spojrzenie na to morze na kuferku i muszelki przypomną nam tegoroczne wakacje:)






Są pewne przyjaźnie, które powstają w dziwnych miejscach;) Ja bardzo sobie cenię szczególnie jedną z nich. A miejsce to porodówka...tak, tak:) Gdzież kobiety się lepiej dogadają? No własnie tam:) Nasza przyjaźń, moja i Karoliny, trwa już 7 lat i pomimo, że mieszkamy zupełnie gdzie indziej, mamy inne środowiska i zajęcia to bardzo się lubimy i nagadać nie możemy. Najcenniejsze w naszej przyjaźni jest to, że nie ma tych obrzydliwych babskich fochów, gierek, jak to trafnie ujęła moja kolejna pokrewna dusza Basia, nikt na nikogo się nie obraża, jeśli dłużej nie dzwonimy, bo  rozumiemy, że mamy mnóstwo obowiązków i często brakuje nam czasu.  Obie wiemy, że w naszych sercach jest miejsce na naszą przyjaźń:)))
To własnie Karolina jest osobą, dla której wykonuję bardzo dużo dekoracji. Tym razem poprosiła o segregator z motywem ziół. Wcześniej  była szafka na klucze, taca, serwetnik, chustecznik, herbaciarka....więc teraz jeszcze dołączył segregator. Wszystkie wymienione dekoracje są w podobnym charakterze:)


Do Zosi i Asi powędrują komplety składające się z kubka na kredki i zakładki do książki. Obie są miłośniczkami piesków, więc zakładki są z pieskami, a jak!




I na koniec coś do obejrzenia. Może widziałyście ten film, a jeśli nie, to polecam. Dlaczego taki własnie?
Otóż, moją wielką pasją jest historia, dlatego chyba lubię przerabiać stare rzeczy;) A zazwyczaj tak jest, że jesli rodzice czymś się interesują to dzieci także. Więc jak wiecie, kochamy sport, turystykę i mamy dużo książek w domu, w tym historycznych. 
Spotykam rodziców, którzy są przeciwnikami "pokazywania" dzieciom zła w postaci wojny, głodu na świecie, biedy, śmierci. Dzieci te mają odnosić sukcesy, przeć do przodu, są często "ozłocone" przez rodziców. Na pogrzeby dzieci nie są zabierane w obawie przed traumą ( oczywiście mówię tu o tradycyjnym pożegnaniu człowieka ), o wojnach się nie mówi, bo dziecko nie uśnie, itd...Wmawia się dzieciom, że wszystko jest light i cool. Czy to jest dobre, pozostawiam czasowi. Bo być może tak.
My należymy do rodziców, którzy starają się dzieciom  "osłaniać kurtynę życia" powoli, ale jednak odsłaniać. Dominik gra w piłkę, chodzi na mecze, więc słyszy przekleństwa, czy to oznacza, że mam mu wmawiać, że nie ma takich słów. Oczywiście, że są! Tylko chodzi o to, żeby ich nie używał. To samo z tematyką wojny. Jeśli dzieci pytają, co się stało 1 września 1939 roku, to też odpowiadamy. A jak najlepiej? Myślę, że jednym ze sposobów jest film. Więc poszukałam czegoś odpowiedniego i obejrzeliśmy wczoraj razem właśnie "Chłopca w pasiastej pidżamie". Film pokazuje zło, jakim  jest wojna. Pokazuje jak cierpi człowiek, bez względu na to, czy jest Polakiem, Niemcem czy Żydem. Porusza tematy lojalności, miłości, przyjaźni i zdrady. To wszystko obserwujemy przez pryzmat spojrzenia dziecka: niemieckiego i żydowskiego. Jeden z nich jest synem komendanta obozu zagłady, to Bruno, a drugi to  mały więzień, Szmul. Chłopcom  nie przeszkadza drut kolczasty, różnice społeczne czy ideologiczne. Grają w warcaby, śmieją się, zaprzyjaźniają. Bruno zdradza przyjaciela, ale później chce to naprawić. Jaką cenę za to zapłaci, może nie powiem, bo to już końcówka filmu. Mocna, ale symboliczna. Pomimo wszystko dobro zwycięża.
Cenne w tym filmie jest to, że nie nastawiamy się jakoś niezdrowo do któregoś narodu. Widzimy, że ludzkie dramaty podczas wojny dotykały każdego, bez względu na narodowość.
Poza tym, pisałam wyżej o przyjaźni, to jest jednak prawdziwa perła w naszyjniku uczuć, bez względu na to, czy dotyczy czasów współczesnych, czy dawniejszych. Przyjaźnią się i dzieci, i dorośli. I to jest piękne:)

Poniżej zwiastun filmu, do obejrzenia którego serdecznie zapraszam:)


Pozdrawiam!


77 komentarzy:

  1. Wszystkie prace są fantastyczne!!! Fajne zakładki, takich jeszcze nie widziałam, a lubie nie oklepane wzory. Gdzie takie można kupić?
    A film widziałam i bardzo mi się podobał.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Agnieszko:) Takie zakładki wycina moja koleżanka Marta z M-projekt.com:) Jest kochana, bo wycina, co sobie wymyślę;)
      Tak, film jest piękny:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Śliczne metamorfozy :)
    Co do filmu to to co przytoczyłaś brzmi bardzo intrygująco...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i polecam film:) Dobrej niedzieli:)

      Usuń
  3. Film widziałam i byłam pod wrażeniem. Poruszający. Fiołkowe biurko podbiło moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było dużo pracy przy nim, ale cel został osiągnięty;))) Pozdrawiam

      Usuń
  4. film widziałam i czytałam ksiązkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, książka....mam nadzieję, że uda mi się przeczytać:)

      Usuń
  5. "Pospolity przyjaciel nigdy nie widział Twojego płaczu.
    Prawdziwy przyjaciel ma ramiona przemokłe Twoimi łzami.
    Pospolity przyjaciel nie zna imion Twoich rodziców.
    Prawdziwy przyjaciel ma ich numery telefonów w notesie.
    Pospolity przyjaciel przynosi butelkę wina na prywatkę.
    Prawdziwy przyjaciel przychodzi wcześniej, pomaga gotować i zostaje dłużej, aby sprzątać.
    Pospolity przyjaciel będzie zły jak go obudzisz Twoim telefonem.
    Prawdziwy przyjaciel zapyta dlaczego to zajęło Ci tak długo.
    Pospolity przyjaciel próbuje rozmawiać z Tobą o twoich problemach.
    Prawdziwy przyjaciel pomaga Ci je rozwiązać.
    Pospolity przyjaciel gdy Cię odwiedza zachowuje się jak gość.
    Prawdziwy przyjaciel otwiera sam lodówkę i czuje się jak u siebie w domu. "
    To znalazłam w internecie i życzę Ci Moniu samych tych prawdziwych przyjaciół - tych którzy próbę czasu przetrwają nie tylko "złotymi myślami" i słowami, ale czynami także :) i czyny ich, oraz to co mówią o Tobie bez Ciebie zawsze pokrywało się z tym co mówią Tobie i przy Tobie
    Biurko FANTASTYCZNE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to wszystko napisałaś Gabi i cytat z internetu także cudowny:) Oby te życzenia się spełniły, by bliskie osoby nigdy nie zawiodły, a jeśli tak, to bym miała siłę zrozumieć i wybaczyć:) Ściskam:)

      Usuń
  6. Moniko, piękne przedmioty, z duszą i dedykowane osobiście, nie hurtowo, a to najcenniejsze:-) Zgadzam się, prawdziwa przyjaźń to także zrozumienie dla milczenia i złego humoru...Jeśli dobrze z kimś się milczy, jeśli nie muszę uważać na każde słowo i nie obrażam się o pewne epitety(może zasłużone), jeśli nie zbywamy się półsłówkami tylko poświęcamy należytą uwagę, to takie relacje warto pielęgnować. Zgadzam się też nie chodzi o trzymanie dzieci pod kloszem i oszczędzanie im wszelkiej traumy, bo tym lepiej potem poradzą sobie w dorosłym życiu, trzeba umiejętnie to zrobić. A niektórzy boja się lub wolą unikać tematu... O filmie słyszałam, ale nie miałam okazji. Dzięki za przypomnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trafnie napisałaś o przedmiotach dedykowanych osobiście:) Dokładnie tak jest. Nigdy nie potrafię drugi raz ozdobić przedmiotu tak samo, zawsze jest jakaś różnica:) Ale to dobrze.
      Pięknie napisałaś o przyjaźni...zgadzam się w 100 %! A film piękny...bardzo:)

      Usuń
  7. Biurko wpadło mi w oko przede wszystkim ,ale szczerze mówiąc prawie wszystko chciałabym (zachłanna jestem) chociaż kubki z kredkami mogę odstąpić jakiemuś maluchowi. A co do przyjaźni.Zgadzam się z Tobą ,że przyjaźń -ta normalna ,prawdziwa- nie gniewa się gdy ktoś zamilknie,albo coś powie tej drugiej osobie co się nie spodoba. Nie na tym polega aby (spodobało mi się to określenie) aby "pić sobie z dzióbków",ale w chwili "próby" okazuje się to nic nie warte, bo czasami próba weryfikuje przyjaźń....i inne rzeczy.A co do polecanego przez Ciebie filmu..najpierw czytałam książkę,po jakimś czasie obejrzałam film "Chłopiec w pasiastej piżamie"....Poruszyły mnie i właśnie tak jak zauważasz nie możemy w takich przypadkach mówić,że tylko Polacy cierpieli w czasie wojny...tu pokazana jest i piękna przyjaźń ...i cierpienie .....z jednej strony syn komendanta obozu ,a z drugiej mały więzień...I jeszcze odnośnie tego ,że niektórzy starają się bardzo "odgradzać" młodych ludzi od tego co działo się w tych "nieludzkich" czasach.Tu sama napotykam na opór dzieci (mówię konkretnie o moich). oni po prostu nie wierzą ,że tak mogło być....to dla nich niektóre rzeczy jakby z "gier komputerowych".Dla mnie to smutne....Ja osobiście nie uciekam przed książkami,filmami gdzie są poruszane takie tematy,ale zbyt często słyszę ,że nie ma co narażać dzieci na takie traumy....nie rozumiem takiego podejścia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, przede wszystkim dziękuję za kartkę z Dukli! Ależ mnie zaskoczyłaś, kochana jesteś:)))
      Ja także nie rozumiem takiego podejścia. Do prawidłowego rozwoju człowieka potrzebny jest także stres i świadomość, że zawsze trzeba się liczyć z tym, że nie wiemy, co przed nami. Jeśli od dziecka będziemy choć trochę przygotowani, to poradzimy sobie z każdym problemem, który przecież pojawi się na 100 %. Ściskam Grażka i jeszcze raz dziękuję za kartkę:)))

      Usuń
  8. Biurko jest świetne, ale najbardziej zachwyciło mnie pudełko. Rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jej ile cudnych prac, zarówno kufer jak i reszta super. A biurko to po prostu klasa ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. jak w domu....czuje sie TU jak w domu....pieknie i przytulnie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga:) Zaglądaj do mnie, kiedy tylko chcesz;)))) Pozdrawiam Wilczków:)

      Usuń
  12. Cudowne biureczko, aż chce się przy nim usiąść, albo lepiej na nie patrzeć :) Morskie pudełko jest śliczne, lubię takie klimaty. Segregator z motywem ziół jest wspaniały :) Wszystkie prace wyglądają fantastycznie, a prawdziwa przyjaźń... bezcenna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i pięknie napisałaś na końcu o przyjaźni, tak. jest bezcenna:))) Pozdrawiam

      Usuń
  13. Film widziałam jakiś czas temu. Bardzo wzruszający. Cudo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wesoło i kolorowo Monika:) Biurko tak słodkie w swojej odsłonie, ze aż miło lekcje przy nim odrabiać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ewa:) Mam nadzieję, że Róża jest zadowolona z biurka:)))

      Usuń
  15. Moniczko jak zwykle jestem zachwycona Twoimi pracami. Masz rację przyjaźń to fantastyczna sprawa. Trudno o nią teraz. Dziwne czasy nastały i często ludzie nadużywają tego słowa :):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ludzie tak często nazywają się przyjaciółmi....a to takie piękne, ale zobowiązujące słowo:))) Słonecznej niedzieli:)

      Usuń
  16. Piękne prace, a to co zrobiłaś z biurka to mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne prace:) Zachwycające:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Droga Moniko, wykonujesz przepiękne prace i w tym temacie napiszę do Ciebie maila.
    Ale jeszcze bardziej zachwyca mnie Twoja mądrość życiowa.
    Jesteś na pewno wspaniałą matką.
    Oczywiście, że nie da się schować dziecka pod szklany klosz, bo wtedy kiedyś zderzenie z rzeczywistością jest jeszcze bardziej bolesne.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę Ci wielu radości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Basiu, czy tak mogę mówić?
      Mądrość życiowa...daleko wciąż do niej, ale uczę się jej jak mogę, raz lepiej wychodzi, raz gorzej, ale najważniejsze to dobre chęci:)))
      Wszystkiego dobrego:)))

      Usuń
  19. Przepiękne prace wykonujesz, nie wiem o której napisać bo na widok każdej, kolokwialnie ujmę - "szczęka opada". To co zrobiłaś z biurkiem to mistrzostwo, ale te drobne prace: kuferek, segregator i przyborniki też są prześliczne. Trudno oczy oderwać od zdjęć :)
    Druga część posta poruszyła mnie mocno i skłoniła do rozmyślań. Codziennie walczę sama ze sobą, żeby stopniowo podnosić ten klosz, pod którym są moje dzieci i tylko ja wiem, ile mnie to kosztuje. Dobrze, że ten temat się pojawił. Pozdrawiam Cię gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak fajnie napisałaś z tą szczęką;))) Hihi, kochana jesteś:) Tak mi miło, że podobają Ci się moje prace, uwielbiam tę robotę:)
      Jako kochającą mama, podobnie jak Ty, wiem jak trudno ten klosz podnosić, jak często ulegamy, brakuje nam konsekwencji....ale na tym własnie polega rodzicielstwo:))) Wciąż się uczymy siebie nawzajem:) Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  20. Kolejne piękne rzeczy na Twoim koncie! Skrzyneczka morska skradła moje serce. Pięknie piszesz o przyjaźni. Ja też mam takie przyjaciółki, nie dużo, ale za to wartościowe i prawdziwe. Co do chowania dzieci pod kloszem, to absolutnie jestem temu przeciwna. Z moją niespełna 3-letnią córką byłyśmy niedawno u wujka na wsi i widziała, jak teściowa skubała perliczki, a potem je porcjowała i leżało to mięsko w misce. No i co ja jej miałam powiedzieć, że co to jest? No więc jej wytłumaczyłam, że wiele zwierząt hodowanych jest po to, żeby je zjeść. Nie zasłaniam jej oczu, jak na drodze leży rozjechany kot. Może tutaj podałam ekstremalne przykłady, ale no sorry, jak nie pokazujemy dzieciom problemów, to nie znaczy, że one nie istnieją. Nie chcę, żeby potem przeżyła traumę, jak się dowie, że ten schab, co ma na talerzu, to kiedyś była śliczna różowa świnka. Wychowałam się na wsi, widziałam różne "straszne" rzeczy i jakoś mnie to nie zepsuło, nie sprawiło, że stałam się nieczuła na ludzką krzywdę, wręcz przeciwnie... Dlatego podzielam Twoje zdanie na temat uświadamiania dzieci. Trzeba im pokazywać, że istnieje dobro i zło, a naszym zadaniem jest nauczyć dziecko, żeby potrafiło odpowiednio wybrać.
    Pozdrawiam!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Petra....jesteś wielka! Dokładnie o to mi chodzi:) Bardzo mi się podoba Twoje podejście do wychowania, zdrowe hartowanie małego człowieka. Inaczej nie poradzi sobie jako osoba dorosła na rynku pracy, czy w relacjach z drugim człowiekiem. Musi wiedzieć, że może być różnie....Ściskam:)

      Usuń
  21. Przy takim biurku to odrabianie lekcji będzie prawdziwą przyjemnością. :) Same cudeńka.
    Film mam w planach, ale jak to ja, najpierw chciałabym jednak przeczytać książkę. Muszę się za nią koniecznie rozejrzeć, bo już od jakiegoś czasu mam ją w planach, ale ciągle brakuje jej na półce.
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję:) Polecam Korciu ten film, a jak przeczytasz książkę, chętnie zapoznam się z Twoją recenzją:))) Pozdrawiam:)))

      Usuń
  22. Biurko jest niesamowite, wszystkie dekorowane przedmioty niezwykle profesjonalnie wykonane, super te segregatory....film oglądałam dwa razy i czytałam książkę i tym razem film okazał się ciekawszy. Mnie również niezmiernie poruszył film "Zycie jest piękne"o ojcu który ukrywał syna w obozie koncentracyjnym,,,na pewno oglądałaś,,,nie da się zapomnieć,,,pozdrawiam, Bea:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:))) Nie znam tego filmu, już zapisuję i na pewno obejrzę, lubię taką tematykę. Dziękuję za miłe słowa i odwiedziny:))) Wszystkiego dobrego:)

      Usuń
  23. Moniko, bardzo proszę napisz do mnie na basia.olesno@gmail.com czy można zamówić u Ciebie podobny do pokazanego segregator.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię meble z drewna z widocznymi słojami, sękami itp., ale czasem w jakiś przedziwny sposób nie wygląda to najlepiej. Tak było z biurkiem, które po Twoim przetworzeniu zdecydowanie zyskało - wyrazy uznania Moni :) Piękny motyw na segregatorze. A morska skrzyneczka rzeczywiście przynosi ciepłe wspomnienia :)
    Pięknie napisałaś o swojej przyjaźni zawartej na porodówce. Serce mi się uśmiechnęło, gdy przeczytałam tyle dobrych, ciepłych słów. To krzepi. I niesie nadzieję. Dziękuję, że się tym dzielisz z nami - gośćmi Twojego bloga.
    Filmu nie oglądałam i nie przeczytałam w końcu książki, o której dość dawno temu usłyszałam od Grażynki. Może niedługo nadrobię :)
    I na koniec - dziecko to człowiek, chociaż mały człowiek. Każdy z nas jest taki sam - mamy serce i rozum, i wolę. Uczymy się i dojrzewamy całe życie. W dzieciństwie dość komfortowo, bo jak w gnieździe w ramionach rodziców (inaczej siła wielu spraw zapewne by nas zmiotła z powierzchni życia bardzo szybko). Jednak ramiona - gniazdo to nie klosz, w którym... cóż... można się z czasem udusić z braku powietrza. Mądry dorosły umie wprowadzić w pełnię życia młodego człowieka w taki sposób, by go nie skrzywdzić, by dać oparcie mimo doświadczenia prawdy, że życie nie jest bajką ani przesłodzonym filmem. W końcu każdy człowiek i tak dowiaduje się wszystkiego. Jeśli nie od rodziców, to od innych ludzi. Nie wiem czy na pewno chcielibyśmy, by ci inni zrobili to w sposób, którego nie akceptujemy.
    Pozdrawiam i jak się ogarnę po tygodniowej nieobecności w domu, to odpiszę na maila :)
    Ucałowania Moni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze Basiu, że już jesteś:) Nie śpiesz się z mailem, ogarnięcie domu na pierwszym miejscu;)))
      To, co piszesz o młodych ludziach, o dzieciach w zasadzie imponowało mi od początku, jak się poznałysmy. Bo wszak to jeden z naszych ulubionych tematów:))) Zgadzam się ze wszystkim, co piszesz:)
      Film trudny i mocny, ale warto:)
      Zawsze mnie cieszą Twoje dobre słowa na temat moich prac:) Dziękuję:) Ściskam mocno:)

      Usuń
  25. Piękne prace, kolorowe, biurko podbiło mnie totalnie, chociaż jestem oszczędna z kolorami na meblach.
    Film widziałam, jest niezwykle przejmujący. Wokół nas dzieje się tyle zła, nienawiść jest w zasięgu wzroku, choćby problemy uciekinierów z Syrii.
    Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację, zło ma się dobrze i zatacza coraz szersze kregi:( Trzeba z tym walczyć, na ile się da:)
      Dziękuję za dobre słowa o moich pracach:) Wszystkiego dobrego:)))

      Usuń
  26. Dziękuję za to, że mnie odwiedziłaś, bo dzięki temu mogłam trafić do Ciebie i zakamarków Twojego świata, w którym odkryłam mnóstwo pięknych prac, ciekawych pomysłów i inspiracji. Dlatego pozwolę sobie zaglądać częściej. Podobnie, jak inni uważam, że dzieci nie wolno nadmiernie chronić, gdyż przyniesie to więcej szkód niż pożytku, a raczej powoli i rozsądnie przygotowywać do nawet przykrych sytuacji. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, staram się pokazywać to, co przygotowuję, a także trochę rozmyślam i filozofuję, chcę poznać opinie innych ludzi, którzy są dla mnie bardzo ważni:) Pozdrawiam cieplutko:)))

      Usuń
  27. Prace jak zwykle cudne.Jeśli chodzi o przyjaźń, to ostatnio poznałam taką miłą osóbkę całkiem przypadkiem.Już po kilku dniach stałyśmy się nierozłączne, chodzimy razem na spacery z psami, na koszykówkę, na siłownię...A poznały nas nasze pieski, to będzie mocna więź, tak czuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Marilyn:) Życzę Ci, by ta przyjaźń okazała się prawdziwą perłą:))) Dzielne pieski;)))
      Dziękuję za miłe słowa o mojej pracy, pozdrawiam:)))

      Usuń
  28. Piękne biurko i cała reszta, aż nie mogę oczu oderwać. Bardzo pracowita jesteś i muszę przyznać pięknie Ci ta praca wychodzi. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te miłe słowa:))) Pozdrawiam

      Usuń
  29. Kochana, to biurko jest po prostu prześliczne!!!
    Jesteś niesamowicie zdolna!
    buziaki poniedziałkowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jak miło! Dziękuję Natalia:))) Buziaki jeszcze poniedziałkowe;))))

      Usuń
  30. Cudowne prace :) biurkiem jestem bardziej niż zauroczona :D jest cudowne !!!! każda Twoja praca jest dopracowana :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu:))) Cieszę się, że moja praca się podoba, to bardzo motywuje:))) Ściskam:)

      Usuń
  31. Kocham Twoje dzieła.:-) Zbieram fundusze, żeby na Boże Narodzenie sprawić sobie u Ciebie nowy prezent. I jestem pewna, że będę się z niego cieszyła tak samo mocno, jak ostatnio. :-))) Jesteś przegenialna w tym co robisz, a fiołkowy kolor, który prezentujesz w tym poście jest śliczny. Taki odcień nigdy mi się nie znudzi. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana:) Nie ma problemu, chętnie znów coś dla Ciebie wykonam:))) Oj, gdzie tam przegenialna...wiesz, jak kocham tę pracę:)))
      Tak, masz rację, ten kolor fiołkowy jest śliczny:) Ponadczasowy. Pozdrawiam:)))

      Usuń
  32. Jesteś Moniko czarodziejką! Biurko jest niesamowite, aż trudno uwierzyć patrząc na jego stan pierwotny. Zachwycił mnie też segregator, bardzo klimatyczny. Lubię czytać Twoje rozważania. Tym razem też się zgadzam, moim zdaniem dzieci nie powinno się wychowywać "pod kloszem". Wcześniej czy później zostaną narażone na rzeczywistość. Od nas tylko zależy w jakiej formie podamy im pewne sprawy. A przyjaźń - to prawdziwy dar. Trudno znaleźć taką prawdziwą i bezinteresowną. Przesyłam uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewciu a tyle miłych słów i cieszę się, że zgadzasz się ze mną w moich rozważaniach:))) Szanuję każdy punkt widzenia, a jesli jeszcze ktoś się ze mną zgadza, to już w ogóle jest dobrze;) A tak na poważnie to tak, wszystko zależy od nas dorosłych:) A przyjaźń...cóż to za prawdziwy dar! Ściskam:)))

      Usuń
  33. Witaj, miło że do mnie zajrzałaś :) piekne masz prace, a zatem zostaję na dłuzej. Uwielbiam odnajdywać nowe osoby i ich piekne twory :)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie, też szukam takich osób, w końcu możemy być dla siebie inspiracją:))) To bezcenne:) Pozdrawiam

      Usuń
  34. Ładne prace jak zwykle zresztą :-) Jestem absolutną fanką tego filmu. Pisałam o tym już u siebie, no i książki, bo zawsze czytam, to co zobaczyłam na ekranie. Dla porównania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, akurat w tym przypadku nie czytałam książki, a myślę, że warto:) Dziękuję za miłe słowa Holly i pozdrawiam:)

      Usuń
  35. Stworzyłaś piękne rzeczy! Najbardziej ujęły mnie zakładki z pieskami:)

    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  36. Dokonałaś cudu! Lubię ozdabiać gotowe skrzynki,ale większe naprawy są ponad moje siły:) Tym bardziej podziwiam Twoje prace:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam, trochę pracy i biurko odnowione:))) Ale dziękuję za miłe słowa:))) Pozdrawiam

      Usuń
  37. Biurko rewelacja :) inne prace też. Dzięki za polecenie filmu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło:))) Pozdrawiam Ewciu:)

      Usuń
  38. Fajne pomysły na nowe życie dla starych rzeczy :) A przy filmie ryczałam aż zapuchłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No...ja też wyłam;))) Dzięki za miłe słowa:))) Pozdrawiam

      Usuń