niedziela, 21 maja 2017

Witamina D3 już działa;)

    Mam nadzieję, że nawet urodzeni pesymiści mogą  powiedzieć, że wreszcie chce się żyć;) Pogoda piękna, widziałam nawet dziś kąpiących się odważniaków;) Dostajemy trochę słońca i gotowi jesteśmy do wyzwań! To dobrze, bo przecież witaminy D3 nam baaaaaaaaaardzo potrzeba:)
Maj to miesiąc szczególny, ukochany przez nas, bo mamy tyle możliwości. Dzień dłuższy, długie weekendy, uroczystości komunijne, ogród zachęca do pracy, sklepy kuszą nowinkami. Kupiłam ostatnio takie cudo w kropki, nazywa się trójsklepka, potocznie nazywaną żabim storczykiem, jestem ciekawa, co to z tego wyrośnie;) Na zdjęciach wygląda pięknie, zobaczymy czy pokocha nasz ogród.
I tak to własnie jest, że do uzależnienia książkowego, doszło uzależnienie ogrodowe;) Na razie nie umiem opanować żadnego z nich:)
I warto wspomnieć też o małej asertywności, gdy wypatrzę jakąś perełkę meblową, dziś właśnie większość moich prac to starocie i ich życie po;) Ozdabianie krzeseł, popularnych patyczaków to dla mnie wielka przyjemność. "Ubieram" je w turkus, szmaragd i .....uwaga KROWIE ŁATY!!!!
Tak, tak, myślę, że poprzedni właściciel poniższego krzesła nie sądził, że kiedyś je ktoś tak pomaluje. A ja to zrobiłam, bo takie było zamówienie. 
Właściciele restauracji wegańskiej NOVA KROVA z Krakowa zamówili własnie krzesło w łaty:) To było wyzwanie, ale dałam radę:)






I "łaciate" pojechało do Krakowa:)

Kolejny patyczak odnowiłam i pomalowałam w kolorze szmaragdu. Przynosi on ponoć ukojenie zmęczonym oczom, działa pozytywnie na ludzi, potrafi ich uspokoić i wpłynąć łagodząco na skołatane nerwy. Jest intrygujący, szlachetny i elegancki:)






Kolejny patyczak miał sporo dziur, ale wiedziałam, że w turkusie będzie wyglądał pięknie i po dziurach nie będzie śladu:) Jutro przyjeżdża kolejny patyczak do odnowienia, bo klientka jest zainteresowana dwoma takimi krzesłami:) Będzie fajny komplet.







Mam szczególną słabość do odnawiania półek na kubki i talerze. Znaleziona przeze mnie była w złym stanie, ale zachwyciła mnie w niej prostota, surowość i swojskość. "Widziałam " ją we wnętrzach rustykalnych, w których nic nie kłóci się z naturą. Postawiłam na duet beżu z brązem, ale całość przełamałam wzorem bluszczu. Teraz "nowa" półka zdobi rustykalne wnętrze w Małopolsce:)))








Poniżej różany stoliczek;) Ujął mnie kształtem, więc długo się nie zastanawiałam, tylko pędzel w dłoń i do dzieła:)









I jeszcze półeczka, zobaczyłam i od razu wiedziałam, że będzie lawendowa;)






Z mniejszych prac to dwa kuferki, jeden dla miłośnika Barcelony, a drugi dla Gabrysi, fanki koników;)




Oczywiście jeszcze trochę fotek z ogrodu;) Wiecie jak się serce raduje, gdy wszystko rośnie i kwitnie:)
Zdarza się, że przy pracach w ogrodzie mam obserwatora;)

 
Moje piękne tulipany, szkoda, że jeszcze chwila i przekwitną:(


Kilka zdjęć z porannego spaceru z psem, zwykły stary słup pięknie ukwiecony i cudny rzepak:)

Zawciąg nadmorski coraz odważniejszy w kwitnieniu;)




Bożykwiat Meada zachwyca mnie kwiatami, wyglądają jak głowa ptaka:)


 Żurawka za chwilę będzie miała cudowne kwiaty!


 I jestem ciekawa "pióropuszy" parzydła leśnego:)


    I złotlin, jeszcze niewiele kwiatów, bo posadzony dopiero w zeszłym roku, ale w przyszłości spodziewam się, że będzie liczniej;)


I my...dziś na spacerze po piachu, jak widać w butach średnio pasujących do plażowania;)
Ale co tam! Żyć się chce! Witamina D3 robi swoje;)))))



Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrego, słonecznego tygodnia:)))
Monia



46 komentarzy:

  1. Róże różami, lawenda lawendą ale krowie łaty - wymiatają ( jak to mówi młodzież ) 😀 Normalne cudo . Pozdrawiam Moniu i życzę aby tej wit D jak najwiecej Ci się skumulowało ☀️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Gabrysiu:) Tak, ja też jestem zadowolona z tego krzesła, to było ciekawe zlecenie:) Lubię takie wyzwania:) I dziękuję za życzenia, myślę, że witamina D wypełni nas wszystkich;) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Kolejna porcja pięknych krzeseł. Tak bardzo podobają mi się takie patyczaki. Przypominają mi moje dzieciństwo. Po spotkaniu z Tobą, dzieła sztuki. A ta półka.........cudo i ta lawendowa nie mam słów. Jaka piękna, szczęśliwa z Was para. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Janeczko:) Uwielbiam te patyczaki, są takie "radosne" i to prawda, chyba każdy je gdzieś w domu miał:)
      Tak, jesteśmy szczęśliwi, oczywiście życie czasami rzuca kłody pod nogi, ale we dwójkę łatwiej to znieść:) Poza tym, my jako żony Piotrów wiemy, że są prawdziwą opoką:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. U Ciebie zawsze tyle się dzieje, tyle piękna na raz :). Krowie krzesło rewelka, łatki wyszły cudnie, fajnie że podjęłaś to wyzwanie - swoją drogą fajny pomysł miał właściciel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściciele to wielbiciele takich perełek:) Dobrych dni Gosiu:)

      Usuń
  4. Świetne patyczaki, cudne półeczki, kwiatki, spacer i...wszystko. Jesteś cudem, tak jak w tytule, też ją mam i często do niej zaglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Reginę Brett lubię, fajnie bazować na doświadczeniach osoby, która przeszła tyle cierpienia. Niestety, ale ono nas najbardziej kształtuje.
      Jestem bardzo szczęśliwa:))) A pokazuje to w mojej pracy:) Przynajmniej się staram;)
      Uściski przesyłam:)

      Usuń
  5. Skądy Ty bierzesz takie skarby? Turkusowe krzesło to dla mnie hit :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję:)
      Polecam sklep ze skarbami: http://www.retromania.com.pl/

      Usuń
  6. Cudownie wszystko odnowiłaś!!! Masz szczęście do znajdywania ślicznych przedmiotów:)
    A ogródek ślicznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga:) Lubię coś wypatrzyć:) A ogródek to moje oczko w głowie;)

      Usuń
  7. Fabryka przemian u ciebie. Przemian na piękne. Łaciate krzesło świetne i zabawne, ale pozostałe też fantastyczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie to ujęłaś: fabryka przemian:) Tak w zasadzie jest:) Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  8. Szczęśliwi jesteście i to najważniejsze.
    A do Novej wpadnę przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadnij, wpadnij, może akurat zasiądziesz na "łaciatym";) Ściskam Basiu:)

      Usuń
  9. krzesło szmaragdowe skradło moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, kocham ten kolor. A krzesło ujęło mnie kształtem:))) Pozdrowienia ślę:)

      Usuń
  10. Kochana,niektóre nazwy roślin czytam u Ciebie pierwszy raz...
    Łaciate krzesło bardzo sympatyczne i chyba tak nazwałabym wszystkie dzisiejsze prace, SYMPATYCZNE. Pogoda nas wreszcie rozpieszcza, choć wolałabym, by tak często nie zmieniała odmian, bo głowa szaleje. Ale maj to już zapowiedź lata i pora zakochanych, kochajmy więc. Ślicznie wyglądacie na tym piachu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, wierz mi, że ja też jeszcze jakiś czas temu nie miałam pojęcia;) Ale jak już się wejdzie w jakąś przestrzeń i się ją pokocha, to już tylko więcej chce się wiedzieć;)
      Dziękuję za fajne określenie prac;)
      O tak, kochajmy, i tych bliskich, i tych dalekich:) Uwielbiam spacery z moją rodzinką, w zasadzie w niedzielę to już norma;) Pozdrawiam serdecznie i majowo:)

      Usuń
  11. łaty nie w moim stylu, ale pozostałe dwa CUDNE!! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam jak ze starych mebelków wyczarowujesz takie perełki :) Cudne te patyczaki, cudny stoliczek i półeczki. No i piękne zdjęcia natury :)
    Pozdrawiam majowo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ale prześliczne rzeczy wychodzą spod Twoich rączek, krzesła, półki coś pięknego:))

    OdpowiedzUsuń
  14. O pięknościach ,które "przywracasz " do piękniejszego życia już nie będę bo robi się nudnie...Ale to ,że pogoda wreszcie taka na jaka czekaliśmy to cieszy. Fakt,dzisiaj u nas nie świeci aż tak ,nawet gdy wracałam z zakupów przegonił mnie duży deszcz ,ale i to jest potrzebne. Na naszej działce też pomału rozkwitają różne kwiatki,piwonie już w pąkach...na Boże Ciało pewnie będą takie jak powinny. Obecnie w wazonie stoją orliki ,które przynieśliśmy z działki.Twój ogród pięknie ukwiecony...Tobie też życzę dobrego tygodnia ,przecież w tym tygodniu mam święto nasze.....Dzień Matki.Już zastanawiam się jak go "uświetnić".I tylko trochę smutniej ,że mamy -moja i mietka już w innym świecie.Pozostaje westchnienie,modlitwa i wspomnienia.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też trochę chłodniej i deszczowo:) Ale potem zawsze przychodzi słońce i nasze kwiaty będą jeszcze piękniejsze:)
      Zazdroszczę piwonii, jeszcze nie mam;)
      Tak, jutro myśli będą wędrować do tych, które odeszły, ale myślę, że nie tylko...:(
      Ściskam Grażka:)

      Usuń
  15. Cudne prace! Wszystkie zachwycają!!! Łaciate wyszło super!:) A w ogrodzie masz pięknie! Ja w tym roku zachwyciłam się zawciągiem, posadziłam kilka przy wyjściu z pracowni i podziwiam:), tylko mój ma jasne kwiatki i nie jest jeszcze taki okazały:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Zawciągi sadziłam rok temu i rzeczywiście dopiero w tym roku pokazały swoje piękno. Są śliczne:)))
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  16. Zazdroszczę Ci Moniczko tej witaminki D, u nas leje już trzeci dzień, na ogród mogę sobie popatrzeć tylko z okna. Twój ogródek pięknie zarasta i cieszy rozrastającymi się roślinkami. A metamorfozy jak zwykle urzekające! Jestem zachwycona turkusowymi krzesełkami choć muszę przyznać, że i krowie łaty robią wrażenie - znakomity efekt.
    Przesyłam serdeczne uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuś, dziękuję za dobre słowa:) U nas też trochę chłodniej:) Tak, ogródek się rozrasta i cieszy oko, ale ile mam jeszcze planów;)
      ściskam:)

      Usuń
  17. Urocze to turkusowe krzesło. super:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Och ! Śmieszne to krzesło w łaty, ale wyszło świetnie ! Półeczki: brązowa i lawendowa - bardzo ładne ! Udane metamorfozy. Pięknie wyglądacie na plaży. Pozdrawiam ::))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ulu:) Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  19. Uwielbiam te Twoje meblowe metamorfozy. Łaciate krzesło wymiata!
    A ogród przepiękny. Ściskam mocno i życzę przyjemnego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to łaciate fajnie wyszło, jest inne po prostu;) Ogród pochłania mnie bez reszty:) Kocham w nim pracować i odpoczywać, no i czytać, tak, jak wczoraj chociażby:) ściskam Korciu:)

      Usuń
  20. Monia, wspaniałe prace. Oczywiście jak większość...łaciate wymiata, lubię wszystko co inne :)
    Poza tym wspaniały wpis, pełen witaminy D :)
    Pozdrawiam Was obje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana:))) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  21. Cudowne prace!!! Wspaniały ogród!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz głowę pełną pomysłów! Półka ujmuje prostotą,a dedykowane skrzynki cudne.
    Właśnie jadę w rodzinne strony i zastanawiam się,czy przywieźć i odnowić kzresło -patyczak.Już wiem,pzrywiozę! Tylko skóra mi cierpnie na myśl o pozbywaniu się tej grubej warstwy lakieru:)))Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Koniecznie pokaż patyczaka po metamorfozie:))) Pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Kochana zaskakujący pomysł z tym krzesłem w łaty! EXTRA :)
    Widzę że działasz aktywnie cały czas - dopalacz w firmie słoneczka jeszcze bardzie zachęca do działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działam, działam:) Ku mojej wielkiej radości:)

      Usuń