środa, 8 czerwca 2016

Proszę o uśmiech;)

Witam:)

Dużo jeżdżę na rowerze...I własnie dziś rano podczas "podwożenia" albo "odwożenia" córeczki do szkoły rowerem...spotkała mnie miła sytuacja. Na moje przywitanie pewnej pani, znanej z widzenia, usłyszałam coś takiego: "Jak ja lubię na panią patrzeć, pani zawsze się uśmiecha". To było bardzo miłe i zaskakujące. Ale rzeczywiście tak jest, uśmiecham się bardzo dużo i do każdego, nawet do tego, kto się nie uśmiecha pierwszy. Denerwuje mnie taka postawa, niemalże dziecięca, że ja mu nie dam, bo on mi też nie dał;) I często jesteśmy zawieszeni w stanie oczekiwania...Czekamy. A często chodzi tylko u zwykły uśmiech, od którego robi się cieplej na sercu. Pewnie, że to kwestia natury, ale myślę, że uśmiechania się można nauczyć. Przecież to nic nie kosztuje. A ile można zyskać. Czasami nasz uśmiech spowoduje, że ktoś poczuje się lepiej, może się otworzy, bo potrzebuje rozmowy. Ja w swoim życiu przekonałam się wiele razy, że warto się uśmiechać, w 99 % ta druga strona też się uśmiechnie:)
Każdego dnia mamy wiele powodów do uśmiechania się, dziś też takie miałam. To dobry kapitał na fajny dzień. Czasami trafi się też w sieci na coś, na co reagujemy szerokim uśmiechem. Pamiętacie ten norweski zespół Aha? Wiele moich znajomych było zakochanych w wokaliście;) No ok, ja też;)
Poniżej filmik, na którym tata śpiewa ze swoją córeczką największy przebój tego zespołu, i jak się tu nie uśmiechać?;))) 


Ale uśmiech to jedno, a drugie też ważne, a może ważniejsze, to drugie to czas poświęcony dziecku i wielka radość rodziców i dziecka.
Świat jest pełen dzieci w pięknych pokojach, pełnych zabawek, gadżetów...Ale często te dzieci nie potrafią się uśmiechać, bo widzą zaganianych rodziców, zarabiających i tłumaczących: "Tak ciężko pracujemy, byś wszystko miał..." Wszystko - czyli, to co materialne, co można kupić. Czasu spędzonego z dzieckiem nic nie zastąpi, nie można go kupić.
Wiem, moje myślenie to myślenie dinozaura, ale zaglądając na Wasze blogi, coś czuję, że tych dinozaurów jest całkiem sporo. A real...kilka najbliższych koleżanek to też dinozaury! A więc nie jest tak źle;)))

To tak tytułem wstępu:)

A teraz dekoracje, które ostatnio pojechały w świat albo czekają na transport.
Najpierw listownik dla kochanej Mirki, która jest stałą klientką. Wybrała motyw, ja zajęłam się resztą:)





Kolejny komplet to taca i zawieszka dla Ani. Ozdabiałam dla niej chustecznik i wieszak na ręczniki. Miało być prosto, bez dodatków, tylko lekkie shabby...


Kolejny komplet to doniczki, podłużna i kwadratowa. Pomalowane w kolorze turkusu, ozdobione wzorem z pasty strukturalnej, stylizowane na klimat starej Prowansji.




Kolejny komplet to taca i podkładki. To zestaw rustykalny, do wnętrz sielskich, motyw koguta zobowiązuje;)




Dalej zawieszka witająca;)



Kolejne zamówienie to chustecznik, w tym samym klimacie, co herbaciarka, kiedyś wykonana przeze mnie. 






Dalej szafki na klucze, widoczki prowansalskie, sielskie, całość postarzana.







Poniżej imitacje fresków...W ruch poszła zaprawa piaskowa i strukturalna...





Herbaciarka "domówiona" do podkładek na talerze poniżej:)








Aniołek dla pewnej uzdolnionej muzycznie osoby, pełnej empatii, radości i dobrej energii:)))


A na koniec akcent marynistyczny;) Obrazki do wnętrz w takim stylu. Osobiście bardzo mi się podobają takie wnętrza:)




W dalszej części dzisiejszego posta będzie równie kolorowo, bo chciałam Wam pokazać kilka migawek z mojego ogrodu. A wiecie, że kocham kwiaty!
Bardzo podoba mi się znane chińskie przysłowie: 

" Chcesz być szczęśliwy przez chwilę - napij się dobrego wina, przez rok - ożeń się, a jeżeli pragniesz być szczęśliwy przez całe życie - załóż ogród."


Kto ma ogród to wie, o czym mowa:)))

W zeszłym roku zaprojektowałam okrągłą rabatę, posadziłam łubin, naparstnice, goździki, budleję Dawida, itd. W tym roku pięknie wszystko kwitnie, więc postarałam się o ogrodzenie;) To żółte zrębki i żwirek. No cóż, kolor i uśmiech idą ze mną przez życie;)
W tle widać płotek, zakupiony i pomalowany przeze mnie:) Za nim rabata składająca się z róży, szałwii i przywrotnika ostroklapowego. Jak zakwitnie ta rabata, oczywiście pochwalę się;)
A poniżej mój klomb kwiatowy:)



I jeszcze kilka fotek. Bardzo podoba mi się ambrowiec. Chyba mu dobrze u nas, niech rośnie!


Urocza żurawka i lamium...



Żylistek i maczek kalifornijski...



I kocimiętka z krwawnikiem w kolorze terakoty, na razie pąki, za chwilę ceglaste kwiaty...


Dawno nie polecałam żadnej książki. A kilka już za mną:) Jak wiecie uwielbiam Charlotte Link, w zakładce: "Książki" jest kilka jej pozycji. Ostatnio przeczytałam "Złudzenie".



"Złudzenie" to opowieść o tym, jak znając kogoś przez wiele lat, można go nie znać wcale. Laura i Peter to dobre małżeństwo, żyjące na dobrym poziomie życiowym, mające dom letniskowy w uroczej Prowansji. Tam też spędzają urlopy i wolne chwile. Autorka zaprasza nas do tej uroczej francuskiej krainy, bo tam dochodzi do najważniejszych akcji książki.
Pewnego dnia Peter, wyjeżdżając kolejny raz na żagle z przyjacielem znika bez śladu...Życie Laury zmienia się o 180 stopni, dowie się rzeczy o mężu, które nawet jej się nie śniły.
Historia może jakich wiele, ale sposób pisania autorki wciąga na całą noc. Świetnie budowana atmosfera napięcia dodaje krzty niepokoju i niepewności.
Czytając o kolejnych postaciach, dowiadujemy się wiele i pewnych mechanizmach społecznych, błędnie interpretowanych rolach. I tak poznajemy mężczyznę, porzuconego przez matkę w dzieciństwie i przekonujemy się do czego do może doprowadzić, poznajemy też piękną dziewczynę z prowincji, która myśli, że uroda to przepustka do wielkiego świata, w którym takich dziewczyn jest setki....Przekonujemy się także o tym, jak wygląda życie kobiety, gdy miłość przestaje być ślepa, a pewne "walory" mężczyzn dotąd tolerowane, nagle przeszkadzają i nie pozwalają dalej kochać...Jeśli o miłości w ogóle była mowa....

Autorka kolejny raz mnie pozytywnie zaskoczyła. Polecam na wieczory, ostrzegam...możecie zarwać noc;)))

Pozdrawiam serdecznie zaglądających i do następnego napisania;) Monia






66 komentarzy:

  1. Piękny post- jak zwykle u Ciebie! Ile prześlicznych przedmiotów. Urzekł mnie szczególnie listownik i pierwsza z szafeczek na klucze( choć druga równie urocza). Masz rację co do ogrodu.Mam jeszcze jedną sentencję- myślę,że by Ci się spodobała- jak znajdę książkę nie omieszkam się przepisać tej sentencji dla Ciebie. Zachęciłaś mnie do przeczytania "Złudzenia" Charlotty Link. Masz rację- uśmiech to taki element codziennej życzliwości, który niewiele kosztuje, a potrafi zdziałać cuda. Zgadzam się również z poglądem,że czasu spędzonego z dzieckiem nie zastąpi żadna najbardziej wyszukana zabawka.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W takim razie czekam na tę sentencję:) We wszystkim się zgadzamy, pięknie:)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Chciałam zacząć jak poprzedniczka - bo faktycznie Twoje posty są tak różnorodne i pełne energii! Ale od początku - ja też lubię się uśmiechać i np. w pracy na każde święta i imieniny, kiedy współpracownicy składają mi życzenia, to ośmiu na dziesięciu mówi: I żebyś zawsze się tak uśmiechała, jak do tej pory! Co do kwestii dinozaurów, to ja chyba też takowym jestem. Twoje prace są super dopracowane, ale mnie, jako zwolenniczki prostej formy, zdecydowanie najbardziej podobają się prowansalskie donice. Co do książki - jestem zainteresowana, ale mam tak długą listę "do przeczytania", że póki co odpuszczam, może w przyszłości...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Ewelinko, że lubisz się śmiać i uśmiechać:) To bardzo ważny atut:) I witaj w klubie dinozaurów:)
      Dziękuję za dobre słowa o mojej pracy:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. O, jak to miło należeć do grona dinozaurów...
    Na ulicy lubię nawet zagadać do kogoś, powiedzieć komplement jakiejś pani lub zaproponować pomoc starszej osobie. Nie kosztuje to wiele czasu ani zachodu, a obu stronom uprzyjemnia życie.
    Takie sytuację, jakie opisujesz zdarzają się nie tylko w książkach, przypomniałaś mi historie pewnej pani, chyba napisze o tym na blogu.
    Pozdrawiam upalnie i przedburzowo:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj dinozaurze Asiu;)))
      Ja mam podobnie...też czasami odzywam się do obcych, jeszcze nie spotkała mnie przykrość z tego powodu, wręcz przeciwnie:)
      U nas też upalnie i burzowo:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Zespół Aha? Nie kojarzę, muszę nadrobić i zakochać się w tym wokaliście :)
    Co do dzieci to ich nie mam, po ślubie będę się starać, ale nie chcę być taką mamą, która nie ma dla dziecka czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie posłuchaj Aha, to były czasy;)))
      Masz piękne plany co do macierzyństwa, życzę Ci by się spełniły:))) Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Moniczko, dinozaury górą! :))
    A wiesz, że miałam całkiem niedawno bardzo podobną sytuację, też przy powitaniu - odbierając dziecko ze szkoły, pani ze świetlicy powiedziała do mnie: "a wie pani, że jest jedynym rodzicem w całej szkole, który ZAWSZE się uśmiecha?" Też byłam zaskoczona, bo uśmiech dla mnie jest czymś tak oczywistym, że nawet nie wiem jak można się z kimś witać "na poważnie". :)
    O Matulu, kiedy Ty te wszystkie cuda zdążyłaś zrobić?! Każde w innym nieco stylu, kolorystyce - to wcale nie tak hop siup. ;)
    Ogródek będzie się rozrastał wspaniale - Twoje zestawienia rabatowe są i moimi, ale o tym przy okazji napiszę.
    Buziaki serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dinozaury górą! Pięknie napisałaś o uśmiechu, zgadzam się ze wszystkim, tak, uśmiech sam się robi;)
      A dekoracje...kwestia organizacji i dobrego planowania, aha, no i muszę wiedzieć, co jak ma wyglądać.
      Dziękuję za dobre słowa o moim ogródku:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Jejku, gdzie Ty z takim postem dziewczyno! Zatkało mnie od ilości, urody i kolorów! Gdzie to tyle cudnych rzeczy naraz!
    Zdecydowanie uśmiechające się osoby są postrzegane bardzo pozytywnie, i ja choć uśmiechu za pięknego nie mam, staram robić to jak najczęściej.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, cieszę się, że sprawiłam Ci radość i że Cię zatkało;))))
      Każdy uśmiech jest piękny! I dobrze, że się uśmiechasz:)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Kochana, ja uważam, ze jesteś przesympatyczną i na pewno uśmiechniętą osobą!!!
    To naprawdę bardzo miłe takie cos usłyszeć:) I zgadzam sie z opinią Pani, która to powiedziała.
    A Twoje prace-CUDA!!!!! Nadziwić i napatrzeć sie nie mogę:)
    całusy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalio:))) Tak, to miłe słowa, motywują do tego, by siebie lubić po prostu, i myśleć o swoich atutach, a nad wadami pracować:)
      Pozdrawiam:)))

      Usuń
  8. Uśmiech to styl życia :). Fantastyczne prace, pełne energii i słońca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zwykle u Ciebie post do przemyśleń. Ja też lubię się uśmiechać do ludzi. Po prostu ich lubię. Ale kiedyś idąc z moją koleżanką, którą naprawdę lubię zdziwiłam się jej reakcją na to jak uśmiechnęłam się i powiedziałam dzień dobry pani, której nie znam " przecież jej nie znasz". Czy trzeba się znać, by się uśmiechać i życzyć ludziom miłego dnia. Ja tak nie myślę więc jestem dinozaurem i dobrze mi z tym. Moniko kiedy Ty robisz takie cuda. Nie mogę przestać je oglądać. Wszystko takie piękne, klimatyczne. Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Janeczko, że kocham te swoje prace i cieszą mnie zamówienia, staram się wszystko jakoś pogodzić:)
      I uśmiechaj się, dużo i do wszystkich! Pozdrawiam:)))

      Usuń
  10. "Uśmiechnij się, a świat uśmiechnie się z Tobą", jakie to prawdziwe.
    Uwielbiam ten przebój A-HA i nie tylko ten :)
    Moniko, Twój ogród jest cudownie kolorowy. Wspaniałe są kwiaty w Twoim ogrodzie i wspaniałe są wszystkie Twoje prace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny cytat, zgadzam się z nim:)
      Witaj w klubie miłośników A-HA;)))
      Pozdrowienia ślę:)

      Usuń
  11. Twoje prace Moniczko też wywołują uśmiech, tyle w nich radości i słońca. Bardzo mi się spodobał dziś turkusowy komplecik ale zaintrygowały mnie imitacje fresków - fantastyczne!
    Z tym uśmiechem to prawda, ludzie inaczej reagują na uśmiechnięte twarze, jakby znikały bariery. Jak widać niewiele potrzeba, żeby było przyjemniej i łatwiej. Myślę, że wiele najważniejszych wartości wynosi się z rodzinnego domu. Zawsze dużo uwagi i czasu poświęcałam dzieciom. Teraz obserwuję jak rośnie moja wnusia - jest zawsze na pierwszym miejscu i nie jest to miejsce przed telewizorem.
    Twoja rabatka jest tak kolorowa jak Twoja dusza i też wywołuje uśmiech! Pozdrawiam Cię bardzo ciepło i ....z uśmiechem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewuś:)
      Zgadzam się z Twoją tezą na temat wartości wynoszonych z domu...Jestem tego samego zdania.
      Jesteś wspaniałą mamą i babcią:))) To się czuje!
      Tak, lubię kolor, i na rabacie, i w życiu:))) Pozdrawiam i się uśmiecham:)))

      Usuń
  12. Ale cudne prace! i jak ich dużo, sama nie wiem co ładniejsze:) Podziwiam ludzi, którzy ciągle się uśmiechają - ja niestety często mam smutną minę. Chociaż nie zawsze tak było, kiedyś i mi parę osób powiedziało, że jestem wciąż uśmiechnięta. Czas wrócić do tych czasów :) Dziękuję za przypomnienie, że świat jest lepszy gdy się uśmiecha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci Edytko, byś wróciła do tamtych "uśmiechniętych" czasów:) Dzięki temu świat będzie lepszy, pomimo wszystko....:)
      Pozdrowienia:)))

      Usuń
  13. Klomb imponujący, gajlardia chyba na kolejnym zdjęciu tez, mam kocimietkę, ambrowca nie znam....a Twój usmiech jest zawsze na kazdym zdjęciu co też zauważyłam...oby towarzyszył Ci zawsze i wszędzie;)) Super tacka z kogucikami i lawendowe decu:)) Pozdrawiam CH.Link czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko:) Pozdrowienia:)))

      Usuń
  14. Jak zwykle wysyp wspaniałych prac, kolorowych , energetycznych :)
    Klomb wspaniale się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I zawstydzasz mnie jak zwykle. Tworzysz takie cuda, a ja ciągle na nic nie mam czasu. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam:) Może masz taki czas po prostu;) Będzie lepiej:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Dlatego też Moniu , mój drugi tomik wierszy nosi tytuł „ Uśmiech codzienności” - bo codzienność jaka by nie była odpowiada zawsze uśmiechem na uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niesamowicie pięknie u Ciebie, tak kolorowo, jaskrawo. Ogród wygląda jak obraz malowany, wspaniały. A prace prześliczne, tak różnorodne...Można nacieszyć oczy:) i nasycić duszę:)
    Co do uśmiechu, przypomniałaś mi, że muszę nad sobą popracować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anitko i pracuj, pracuj...Świat będzie bardziej kolorowy:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Niesamowicie pięknie u Ciebie, tak kolorowo, jaskrawo. Ogród wygląda jak obraz malowany, wspaniały. A prace prześliczne, tak różnorodne...Można nacieszyć oczy:) i nasycić duszę:)
    Co do uśmiechu, przypomniałaś mi, że muszę nad sobą popracować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Moniko, napewno jesteś miłą, sympatyczną osobą. Fajnie, że ludzie to zauważają, dodajesz swym uśmiechem energii, Twoje prace są piękne, a ogród cudnie kolorowy. Książki Charlotte Link bardzo lubię mam wszystkie. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubisz Link? Super! Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  20. Nie wyobrażam sobie Ciebie innej niż z pięknym uśmiechem na twarzy. Z Twoich postów i prac bije energia, radość i umiłowanie życia. Tak trzymaj i tego Ci życzę na całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Holly za życzenia, piękne...Oby się spełniły. Choć życie mnie przeczołgało nie raz, nie przestaję się uśmiechać. To chyba moja tarcza. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  21. To ja chyba a nawet na pewno ..jestem w rodzinie dinozaurów...więc witam.Jak piszesz o uśmiechu to przypomniała mi się opowieść mojej córki -Julii,była przez rok w Niemczech (w trakcie studiów).Była zauroczona uśmiechami,pozdrowieniami na ulicy ludzi ,których widziała po raz pierwszy.Do tej pory jak bawi się w porównania..tamta otwartość ludzi a zderzenie z tym co spotkała tuż po powrocie.Nie zrozumienie tego czasami powodowało ,ze widziana była jako ta ....niezupełnie "zdrowa na umyśle"...niestety.Ale ja chcę z mojego podwórka coś bardziej optymistycznego....coraz częściej mijając się w różnych miejscach z turystami na powitanie "na szlaku" odpowiadają uśmiechem...słowem.Czyli może coś drgnęło,tak będę myśleć. Moniko- Twoje kwiaty są piękne-takie kolorowe,wesołe i jaka różnorodność. A Charlotte Link-moja bardzo lubiana autorka.....co prawda "Złudzenia" jeszcze nie czytałam,teraz jestem na etapie "Lisiej doliny" ale tak w ogóle to chyba ponad 10 książek przeczytałam...i z malutkim wyjątkiem wszystkie uważam za fantastyczne....więc wcale się nie dziwię ,że zwróciłaś też uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Grażynko:) Ja też mam podobne obserwacje jak Julia, też mam swoje doświadczenia z Niemiec. Ale myślę, że to jest głębszy problem, bo przecież niemożliwe jest by wszyscy Polacy byli jednakowi, i Niemcy także. To w dużej mierze kwestia stylu życia. Polak właściwie od zawsze musiał borykać się a to z zaborcami, a to z komuną, a to z brakiem wszystkiego w sklepie, a to bezrobociem, itd. A wiadomo, że jak brakuje pieniędzy to nie do śmiechu....Miny, zachowania dziedziczymy po rodzicach, jeśli oni byli przygnieceni realem, to my, mając już lepiej dalej mami ich miny...Niemcy o czasów wojny żyją na dobrym poziomie, życie przeciętnego emeryta niemieckiego bardzo odbiega od polskiego...To wszystko ma wpływ. Nigdy nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że Polacy to smutasy, i te wszystkie opowieści, że Polak Polakowi...Stop! Koniec! Ważne jest to, co piszesz o zmianie, którą ja także dostrzegam bywając w różnych miejscach, czy nawet jeżdżąc rowerem po okolicznych lasach i spotykając innych rowerzystów. Wymieniamy uśmiechy i powitania. To wreszcie staje się normalne. I bardzo się z tego cieszę:)
      O "Lisia dolina" jest super! Choć moim zdaniem najlepszy był "Dom sióstr".
      Pozdrawiam Grażka:)

      Usuń
  22. Twoje prace są przepiękne, podziwiam!

    Pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ależ wysyp prac i wszystko piękne. Co do uśmiechu to zgadzam się. Charlotte Link czytałam kilka książek, a tej akurat nie. Dzięki za polecenie

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak myślę, ze faktycznie takie dinozaury jeszcze nie wyginęły, na szczęście :) Ale ja niestety w swoim otoczeniu nie mam ich zbyt wiele... Dziś najbardziej ze wszystkich podoba mi się praca z kogutem i skrzynka z filiżanką :) Śliczne :)
    Pozdrawiam, miłego weekendu Ci życzę :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam:) A weekend trwa w klimacie grillowo - piłkarskim! Już za parę minut mecz!

      Usuń
  25. Bardzo mi się podoba ten post ! :)

    P.S. Jest Pani moim obserwatorem w Google+. Niestety zaktualizowałam moje konto Google+ i ma ono teraz inną nazwę. Jeśli to możliwe, proszę o ponowne kliknięcie Obserwuj- tym razem dla konta Woman from Forest, z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, już obserwuję:))) Dziękuję za dobre słowa o moim poście:)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  26. Duet boski! Musiałam go udostępnić na Facebooku. :)
    Twoje prace znowu mnie zachwyciły. Ten zestaw bez ozdób całkiem fajnie wypadł.
    Co do ogrodu, to nie mam doświadczeń. Póki co mieszkam w bloku, ale mam nadzieję, że za jakieś dwa lata będziemy już mieli swój własny domek. Wtedy może uda mi się złapać ogrodowego bakcyla, a jeśli nie, to wylegiwanie na zielonej trawce też będzie piękne. Do Link muszę koniecznie wrócić. Dotychczas czytałam tylko jedną jej książkę. Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zachwycona tym duetem:)
      Jestem przekonana, że jak już będzie ten domek, to złapiesz bakcyla:))) Jak już się w to wejdzie, to ciężko wyjść;)
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  27. No pewnie! Uśmiech i do przodu :) Piękne rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  28. Moniko, nie wiedziałam, że drzemie w Tobie także ogrodnicza dusza !? Przysłowie chińskie oczywiście jest mi znane :) Rabata prezentuje się pięknie. Książki Charlotte Link - uwielbiam i przeczytałam ich wiele. Tę, którą polecasz chyba ostatnio kupiłam mamie, więc i ja ją niebawem przeczytam.
    Jeśli chodzi o uśmiech - to wiesz, że jestem jak najbardziej "za" ! Ja chyba mam raczej smutną twarz, ale zawsze staram się uśmiechać do napotkanych ludzi na ulicy czy w sklepie. A gdy jeszcze ktoś mi odpowie uśmiechem to już w ogóle cieplej się robi na sercu. Mam z tym uśmiechem związaną pewną zabawną historię z młodzieńczych lat. Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam moja dusza, to ma wiele nazw;) Ogrodniczą też;) Nie umiem przejść obojętnie obok wszystkiego, co nas otacza, a przecież kwiaty to coś przepięknego!
      Myślę, że "Złudzenie" będzie Ci się podobać:)
      Prawda, że od uśmiechu cieplej na sercu?:))) A więc uśmiechajmy się, ile tylko możemy:))) Pozdrawiam Ulu:)))

      Usuń
  29. Donice turkusowe świetne! Kiedy ty na to masz czas? I do tego taki piękny ogród. Eh
    Ps ja lubię takie książki kt nie da się odlożyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A te wszystkie dekoracje powstają w godzinach pracy:) A w ogrodzie jestem zakochana:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  30. Ile pięknych prac, można oko nacieszyć. Szczególnie zachwycam się tabliczką z napisem witamy oraz aniołem z gitarą. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. :-))))) Uśmiechem można góry przenosić, szkoda, że tak mało ludzi wykorzystuje tę umiejętność, bo żyło by się nam wszystkim weselej. Macham łapką i uśmiecham się do Ciebie szeroko :-)Pace jak zwykle cudne! Buziaki :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odmachuję:)))I dziękuję za dobre słowa:))) Pozdrawiam!

      Usuń
  32. Monika, jak zwykle piękne stworzyłaś piękne dekoracje. Ogromnie mi przypadły do gustu turkusowe doniczki, cudne są:)
    Fajnie, że pokazałaś ogród, ostatnio o niczym nie myślę tylko o kwiatkach:) Ty masz tyle tego dobrego, Twój klomb jest niewiele mniejszy od mojego całego ogródka;) Przywrotnik oczywiście u mnie też się pojawił - i to niejeden i oczywiście też w towarzystwie szałwii i róż plus lawenda:)
    Książka wygląda na taką w moim typie, muszę poszukać:) Ściskam Cię mocno:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu:) Też mam tak z kwiatkami:) Piękna będzie ta rabata! Szałwia i przywrotnik, aha i róża, u Ciebie jeszcze lawenda, super!
      Pozdrawiam serdecznie:*

      Usuń
  33. Brakuje mi już słów, by komentować Twoje prace, Moniko :) Wszystkie są tak piękne. Do tego zawsze mogę poczytać u Ciebie dużo mądrych słów, dziś o uśmiechu! Bardzo lubię ten cytat: „Uśmiechaj się zawsze, nawet gdy jesteś smutny. Bo nigdy nie wiesz kto zakocha się w twoim uśmiechu”. :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niech ten cytat prowadzi nas przez życie:))) Bardzo, bardzo dziękuję za dobre słowo, motywację i uznanie:) Serdeczności:)

      Usuń